Baza zadań z języka polskiego
Matura · Formuła 2023 · zadania według wymagań podstawy programowej
Moje postępy
Zapis lokalny. Eksportuj kopię, aby przenieść odpowiedzi na inne urządzenie.
Zadania 221–240 z 323
Zadanie 2.1 · grudzień 2023
Tekst A
David Diringer
Alfabet, czyli klucz do dziejów ludzkości
Ile to ludzi próbuje uzmysłowić sobie, czym jest dla ludzkości pismo? Jakże możliwe by było gromadzenie wiedzy, gdyby nie utrwalano jej znakami pisma? Jeżeli kultura jest – jak sądzi wielu uczonych – „wiedzą nadającą się do przekazywania” i jeśli pismo stanowi, a tak jest niewątpliwie, jeden z najważniejszych środków przekazu, to bez przesady możemy powiedzieć, że jest ono głównym środkiem rozpowszechniania cywilizacji ludzkiej. Wszędzie, gdziekolwiek istnieje cywilizacja, istnieje także umiejętność czytania i pisania. Było tak w zamierzchłej przeszłości, jest tak i dzisiaj. Słowo pisane stało się nośnikiem cywilizacji, a tym samym – również nauki i oświaty. Pismo jest więc jednym z naczelnych aspektów kultury, wyraźnie odróżniającym ludzkość od świata zwierząt.
Najbardziej oczywistym powodem przedstawionego stanu rzeczy jest fakt, że pismo nadaje wiedzy ludzkiej trwałość. Bez piśmiennictwa nie może istnieć żadna poważniejsza wiedza. Gdy badamy początkowe stadia rozwoju kulturowego cywilizacji starożytnej, jesteśmy zdani na bardzo skąpe i zawsze pośrednie tylko świadectwa. Sytuacja ta zmienia się dopiero z chwilą wprowadzenia pisma i wytwarzania źródeł pisanych. Historię pisma należy zatem uznać za jedną z ważniejszych, a może nawet najważniejszą dyscyplinę historii, za klucz do dziejów rozwoju intelektualnego człowieka.
Nic dziwnego, że w przeszłości darzono pismo wielkim szacunkiem. Starożytni Egipcjanie za jego twórcę uważali Thota, boga, który wynalazł niemal wszystkie składniki kultury. Babiloński bóg pisma Nebo, syn Marduka, był zarazem bogiem ludzkiego przeznaczenia. Według dawnej tradycji żydowskiej wynalazcą pisma był Mojżesz, a według mitów greckich – Hermes lub inni bogowie. Również starożytni Chińczycy i Hindusi, podobnie jak wiele innych ludów, wierzyli w boskie pochodzenie pisma. Miało ono zawsze olbrzymie znaczenie w procesie zdobywania wiedzy i magiczną władzę nad ludźmi pozbawionymi wykształcenia. Dzisiaj „niepiśmienny” ciągle znaczy niemal tyle co „ignorant”.
W postępie duchowym człowieka – czy ogólniej: w rozwoju cywilizacji – początki i rozwój pisma zajmują miejsce o znaczeniu pierwszorzędnym, a ustępują doniosłością jedynie początkom mowy – mowa i pismo są bowiem zasadniczymi środkami porozumiewania się w obrębie społeczności ludzkiej. Koniecznym warunkiem istnienia pisma, sztuki właściwej człowiekowi w większym nawet stopniu niż mowa, jest istnienie języka, gdyż słowo pisane to w pewnym sensie uszlachetniona odmiana języka. Wszelako z pismem jako wynalazkiem nawet język nie może się równać, jest on bowiem naturalnym atrybutem człowieczeństwa: człowiek nie stworzył języka, tak jak stworzył pismo. Ludzkość niezmiernie długo żyła bez pisma i mowa artykułowana bez wątpienia pojawiła się o wiele wcześniej niż pismo.
W ciągu dziesiątków tysięcy lat na wszystkich kontynentach języki rozwijały się, zmieniały i ginęły bez śladu, ponieważ ginęły mówiące nimi ludy, brak zaś było metody utrwalania tych języków dla potomności. Pismo jest graficznym odbiciem języka. Każdy element pisma: znak pisarski, litera, „hieroglif”, słowo pisane, ma swój odpowiednik w określonym elemencie systemu pierwotnego, czyli mowy, takim jak głoska lub grupa głosek, sylaba czy słowo mówione. Pismo jest więc najważniejszą metodą przekazywania mowy i umożliwia wymianę myśli ludziom, którzy nie mogą się posłużyć mową na skutek odległości w czasie lub przestrzeni bądź z jakichś innych przyczyn.
Przypisy i opis źródła
Na podstawie: David Diringer, Alfabet, czyli klucz do dziejów ludzkości, tłum. Wojciech Hensel, Warszawa 1972.
Tekst B
Jan Parandowski
Alchemia słowa
Słowem opanował człowiek przestrzeń i czas. Ono wyodrębniało przedmioty z chaosu zjawisk, dawało im kształt i barwę, zbliżało lub oddalało, mierzyło. W nim ocknęły się zdarzenia, chwile, godziny, lata, teraźniejszość, przyszłość i przeszłość. Lecz samo słowo ledwo wymówione przemijało i musiało być na nowo powtórzone, by istnieć, jeśli usta milczały. Nie istniało poza człowiekiem mówiącym, a jedyną przestrzenią, jaką mogło pokonać, była ta, którą zdołał przebyć ludzki głos.
Przejście od słowa mówionego do pisanego było nową erą w historii człowieka. Zanim zatrzymano słowo – dźwięk, nauczono się zatrzymywać rzeczy i zjawiska w obrazie. Misterium trwania dokonywało się w malowidłach skalnych.
Słowo to budulec literatury, szlachetny i pospolity zarazem. Ani kamień, drzewo, metal, którymi się posługuje architektura i rzeźba, ani farby, którymi rozporządza malarstwo, ani dźwięki wydobyte z instrumentów jako materiał twórczy muzyki, nie mogą się porównać z tajemniczym dostojeństwem słowa. Przez wiele pokoleń, niekiedy przez wszystkie wieki ich kultury, podejmowano nieustannie ten sam temat, ten sam motyw, ten sam obraz, tę samą przenośnię, nawet ten sam zwrot, aby szukać nowego układu słów, nowej frazy poetyckiej. Trzeba się dobrze wmyśleć, wpatrzeć, wsłuchać, aby zauważyć subtelną różnicę tam, gdzie w pierwszej chwili dostrzegało się kopię. Była to epoka ucha. Każdy wiersz czy każde zdanie prozy rozważano przede wszystkim w organach głosu. Poezja krążyła bardziej w żywym słowie niż w książce. Książka była droga i rzadka. Podręczną biblioteczkę, wybór z ulubionych poetów nosiło się w pamięci. Staranna dykcja recytatorów i aktorów objawiała zarówno doskonałość, jak i niedostatki utworów. Z wynalezieniem druku zamknęła się epoka ucha. Zarówno w odczuwaniu poezji, jak i w jej tworzeniu kształt graficzny zdobył znaczną przewagę.
Druk odebrał literaturze pięknej niejeden z jej uroków, których tak wiele kryło się w dawnych rękopisach. Książka, rozchodząca się w tysiącach egzemplarzy, całkowicie do siebie podobnych i bezosobistych, ma w sobie pospolitość masowej produkcji. Jednak poeci dawno już zobojętnieli na szatę graficzną, w jakiej pojawiają się ich utwory. Większość tak pragnie je rozpowszechnić, że marzą tylko o tym, by pojawiły się w gazecie, pomieszane z kroniką wypadków i ogłoszeniami, wytłoczone zużytymi czcionkami na ordynarnym papierze, który jutro będzie się walał na śmietniku. Trzeba dotrzeć do Chin, żeby znaleźć starą i wykwintną kulturę wiersza, która szuka swego wdzięku nie tylko w słowach, lecz także w znakach je wyrażających, w specjalnym ich doborze, w starannie obmyślanej kaligrafii, w gatunkach papieru i w ornamentach je zdobiących. Słowo pisane jest odarte ze swego naturalnego środowiska: głosu, mimiki, gestu. Jest zawsze czymś więcej albo czymś mniej – hiperbolą albo elipsą – zacieśnia i kondensuje zawarte w nim znaczenie, to znów rozszerza je i podnosi. Jednolitość druku źle rządzi dynamiką słowa. Równe rządki liter, odlane w niezmiennej formie, odbierają słowom prężność, nie ma sposobu wyróżnić ich tak, jak to czynią intonacja, akcent, ruch.
Gutenberg zapewnił dziełu literackiemu potężne środki przetrwania nawet największych katastrof dziejowych. Co prawda, w XV i XVI wieku nakłady były jeszcze tak szczupłe, że ten i ów inkunabuł1 stał się wielką rzadkością albo i unikatem, lecz odtąd liczba egzemplarzy tak wzrosła, sposoby konserwacji tak się udoskonaliły i rozpowszechniły, że każda książka ma szansę nieśmiertelności. Nie można bowiem mówić o śmierci dzieła, dopóki ono istnieje choćby w jednym egzemplarzu. Przypadek – odkrycie papirusów z ich wierszami – doprowadził do zmartwychwstania Bakchylidesa i Herondasa, dwóch zaginionych poetów. Taki sam przypadek albo nagła zmiana zainteresowań mogą zapewnić po wiekach triumfalny powrót autorom dziś wzgardzonym czy zapomnianym.
Przypisy i opis źródła
- Inkunabuł – książka lub pismo pochodzące z początkowego okresu rozwoju drukarstwa.
Na podstawie: Jan Parandowski, Alchemia słowa, Warszawa 1986.
Na podstawie tekstu Davida Diringera sformułuj argument potwierdzający myśl: pismo nadaje wiedzy ludzkiej trwałość.
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Argument ma wyjaśniać trwałość wiedzy, a nie tylko powtarzać tezę o ważności pisma.
2. Gdzie szukać?
Sprawdź, co zapis umożliwia ludziom z innych miejsc lub późniejszych pokoleń.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Zbuduj zależność: zapisanie → możliwość zachowania → dostęp do dorobku. Poprzyj ją informacją z tekstu Diringera.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
- Pismo umożliwiło zgromadzenie/zapisanie wiedzy dla kolejnych pokoleń.
- Dzięki pismu możemy poznać starożytne cywilizacje.
- Pismo powoduje, że języki nie giną.
Zasady oceniania
1 pkt – poprawne sformułowanie argumentu na podstawie tekstu Davida Diringera.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Krok po kroku
Pismo pozwala przechować wiedzę poza pamięcią pojedynczego człowieka i przekazać ją następnym pokoleniom. To mechanizm, który nadaje jej trwałość mimo przemijania twórców.
Możesz uargumentować: dzięki zachowanym źródłom pisanym poznajemy dawne cywilizacje i korzystamy z ich dorobku. Połącz możliwość zapisu ze skutkiem w czasie; samo powtórzenie tezy o trwałości nie stanowi uzasadnienia.
Na co uważać
Argument ma wyjaśniać, dlaczego wiedza przetrwa, a nie tylko stwierdzać, że pismo jest ważne.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
1 pkt – poprawne sformułowanie argumentu na podstawie tekstu Davida Diringera. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-GRUDZIEN-F2023-Z2-1
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.2.1 | PP:I.2.3
Wymagania historyczne: I.2.1 przetwarza i hierarchizuje informacje z tekstów, np. publicystycznych […]; I.2.3 […] odczytuje informacje i przekazy jawne i ukryte […].
Autorzy: David Diringer | Jan Parandowski
Umiejętności: I.2 Odbiór tekstów kultury
Zadanie 2.2 · grudzień 2023
Tekst A
David Diringer
Alfabet, czyli klucz do dziejów ludzkości
Ile to ludzi próbuje uzmysłowić sobie, czym jest dla ludzkości pismo? Jakże możliwe by było gromadzenie wiedzy, gdyby nie utrwalano jej znakami pisma? Jeżeli kultura jest – jak sądzi wielu uczonych – „wiedzą nadającą się do przekazywania” i jeśli pismo stanowi, a tak jest niewątpliwie, jeden z najważniejszych środków przekazu, to bez przesady możemy powiedzieć, że jest ono głównym środkiem rozpowszechniania cywilizacji ludzkiej. Wszędzie, gdziekolwiek istnieje cywilizacja, istnieje także umiejętność czytania i pisania. Było tak w zamierzchłej przeszłości, jest tak i dzisiaj. Słowo pisane stało się nośnikiem cywilizacji, a tym samym – również nauki i oświaty. Pismo jest więc jednym z naczelnych aspektów kultury, wyraźnie odróżniającym ludzkość od świata zwierząt.
Najbardziej oczywistym powodem przedstawionego stanu rzeczy jest fakt, że pismo nadaje wiedzy ludzkiej trwałość. Bez piśmiennictwa nie może istnieć żadna poważniejsza wiedza. Gdy badamy początkowe stadia rozwoju kulturowego cywilizacji starożytnej, jesteśmy zdani na bardzo skąpe i zawsze pośrednie tylko świadectwa. Sytuacja ta zmienia się dopiero z chwilą wprowadzenia pisma i wytwarzania źródeł pisanych. Historię pisma należy zatem uznać za jedną z ważniejszych, a może nawet najważniejszą dyscyplinę historii, za klucz do dziejów rozwoju intelektualnego człowieka.
Nic dziwnego, że w przeszłości darzono pismo wielkim szacunkiem. Starożytni Egipcjanie za jego twórcę uważali Thota, boga, który wynalazł niemal wszystkie składniki kultury. Babiloński bóg pisma Nebo, syn Marduka, był zarazem bogiem ludzkiego przeznaczenia. Według dawnej tradycji żydowskiej wynalazcą pisma był Mojżesz, a według mitów greckich – Hermes lub inni bogowie. Również starożytni Chińczycy i Hindusi, podobnie jak wiele innych ludów, wierzyli w boskie pochodzenie pisma. Miało ono zawsze olbrzymie znaczenie w procesie zdobywania wiedzy i magiczną władzę nad ludźmi pozbawionymi wykształcenia. Dzisiaj „niepiśmienny” ciągle znaczy niemal tyle co „ignorant”.
W postępie duchowym człowieka – czy ogólniej: w rozwoju cywilizacji – początki i rozwój pisma zajmują miejsce o znaczeniu pierwszorzędnym, a ustępują doniosłością jedynie początkom mowy – mowa i pismo są bowiem zasadniczymi środkami porozumiewania się w obrębie społeczności ludzkiej. Koniecznym warunkiem istnienia pisma, sztuki właściwej człowiekowi w większym nawet stopniu niż mowa, jest istnienie języka, gdyż słowo pisane to w pewnym sensie uszlachetniona odmiana języka. Wszelako z pismem jako wynalazkiem nawet język nie może się równać, jest on bowiem naturalnym atrybutem człowieczeństwa: człowiek nie stworzył języka, tak jak stworzył pismo. Ludzkość niezmiernie długo żyła bez pisma i mowa artykułowana bez wątpienia pojawiła się o wiele wcześniej niż pismo.
W ciągu dziesiątków tysięcy lat na wszystkich kontynentach języki rozwijały się, zmieniały i ginęły bez śladu, ponieważ ginęły mówiące nimi ludy, brak zaś było metody utrwalania tych języków dla potomności. Pismo jest graficznym odbiciem języka. Każdy element pisma: znak pisarski, litera, „hieroglif”, słowo pisane, ma swój odpowiednik w określonym elemencie systemu pierwotnego, czyli mowy, takim jak głoska lub grupa głosek, sylaba czy słowo mówione. Pismo jest więc najważniejszą metodą przekazywania mowy i umożliwia wymianę myśli ludziom, którzy nie mogą się posłużyć mową na skutek odległości w czasie lub przestrzeni bądź z jakichś innych przyczyn.
Przypisy i opis źródła
Na podstawie: David Diringer, Alfabet, czyli klucz do dziejów ludzkości, tłum. Wojciech Hensel, Warszawa 1972.
Tekst B
Jan Parandowski
Alchemia słowa
Słowem opanował człowiek przestrzeń i czas. Ono wyodrębniało przedmioty z chaosu zjawisk, dawało im kształt i barwę, zbliżało lub oddalało, mierzyło. W nim ocknęły się zdarzenia, chwile, godziny, lata, teraźniejszość, przyszłość i przeszłość. Lecz samo słowo ledwo wymówione przemijało i musiało być na nowo powtórzone, by istnieć, jeśli usta milczały. Nie istniało poza człowiekiem mówiącym, a jedyną przestrzenią, jaką mogło pokonać, była ta, którą zdołał przebyć ludzki głos.
Przejście od słowa mówionego do pisanego było nową erą w historii człowieka. Zanim zatrzymano słowo – dźwięk, nauczono się zatrzymywać rzeczy i zjawiska w obrazie. Misterium trwania dokonywało się w malowidłach skalnych.
Słowo to budulec literatury, szlachetny i pospolity zarazem. Ani kamień, drzewo, metal, którymi się posługuje architektura i rzeźba, ani farby, którymi rozporządza malarstwo, ani dźwięki wydobyte z instrumentów jako materiał twórczy muzyki, nie mogą się porównać z tajemniczym dostojeństwem słowa. Przez wiele pokoleń, niekiedy przez wszystkie wieki ich kultury, podejmowano nieustannie ten sam temat, ten sam motyw, ten sam obraz, tę samą przenośnię, nawet ten sam zwrot, aby szukać nowego układu słów, nowej frazy poetyckiej. Trzeba się dobrze wmyśleć, wpatrzeć, wsłuchać, aby zauważyć subtelną różnicę tam, gdzie w pierwszej chwili dostrzegało się kopię. Była to epoka ucha. Każdy wiersz czy każde zdanie prozy rozważano przede wszystkim w organach głosu. Poezja krążyła bardziej w żywym słowie niż w książce. Książka była droga i rzadka. Podręczną biblioteczkę, wybór z ulubionych poetów nosiło się w pamięci. Staranna dykcja recytatorów i aktorów objawiała zarówno doskonałość, jak i niedostatki utworów. Z wynalezieniem druku zamknęła się epoka ucha. Zarówno w odczuwaniu poezji, jak i w jej tworzeniu kształt graficzny zdobył znaczną przewagę.
Druk odebrał literaturze pięknej niejeden z jej uroków, których tak wiele kryło się w dawnych rękopisach. Książka, rozchodząca się w tysiącach egzemplarzy, całkowicie do siebie podobnych i bezosobistych, ma w sobie pospolitość masowej produkcji. Jednak poeci dawno już zobojętnieli na szatę graficzną, w jakiej pojawiają się ich utwory. Większość tak pragnie je rozpowszechnić, że marzą tylko o tym, by pojawiły się w gazecie, pomieszane z kroniką wypadków i ogłoszeniami, wytłoczone zużytymi czcionkami na ordynarnym papierze, który jutro będzie się walał na śmietniku. Trzeba dotrzeć do Chin, żeby znaleźć starą i wykwintną kulturę wiersza, która szuka swego wdzięku nie tylko w słowach, lecz także w znakach je wyrażających, w specjalnym ich doborze, w starannie obmyślanej kaligrafii, w gatunkach papieru i w ornamentach je zdobiących. Słowo pisane jest odarte ze swego naturalnego środowiska: głosu, mimiki, gestu. Jest zawsze czymś więcej albo czymś mniej – hiperbolą albo elipsą – zacieśnia i kondensuje zawarte w nim znaczenie, to znów rozszerza je i podnosi. Jednolitość druku źle rządzi dynamiką słowa. Równe rządki liter, odlane w niezmiennej formie, odbierają słowom prężność, nie ma sposobu wyróżnić ich tak, jak to czynią intonacja, akcent, ruch.
Gutenberg zapewnił dziełu literackiemu potężne środki przetrwania nawet największych katastrof dziejowych. Co prawda, w XV i XVI wieku nakłady były jeszcze tak szczupłe, że ten i ów inkunabuł1 stał się wielką rzadkością albo i unikatem, lecz odtąd liczba egzemplarzy tak wzrosła, sposoby konserwacji tak się udoskonaliły i rozpowszechniły, że każda książka ma szansę nieśmiertelności. Nie można bowiem mówić o śmierci dzieła, dopóki ono istnieje choćby w jednym egzemplarzu. Przypadek – odkrycie papirusów z ich wierszami – doprowadził do zmartwychwstania Bakchylidesa i Herondasa, dwóch zaginionych poetów. Taki sam przypadek albo nagła zmiana zainteresowań mogą zapewnić po wiekach triumfalny powrót autorom dziś wzgardzonym czy zapomnianym.
Przypisy i opis źródła
- Inkunabuł – książka lub pismo pochodzące z początkowego okresu rozwoju drukarstwa.
Na podstawie: Jan Parandowski, Alchemia słowa, Warszawa 1986.
Czy myśl, że pismo nadaje wiedzy ludzkiej trwałość znajduje potwierdzenie w tekście Jana Parandowskiego? Uzasadnij odpowiedź.
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Szukaj w tekście Parandowskiego potwierdzenia trwałości przekazu, mimo omawianych ograniczeń pisma.
2. Gdzie szukać?
Zwróć uwagę na los dawnych dzieł i znaczenie powielania książek.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Rozstrzygnięcie połącz z konkretnym mechanizmem przetrwania treści. Krytyka jednej właściwości pisma nie przesądza o całej jego ocenie.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
- Jan Parandowski uważa podobnie. Według niego dzięki pismu można poznać dzieła dawnych twórców, czasem zapomnianych.
- Tak. Parandowski pisze, że wynalezienie druku pozwoliło przetrwać książkom/utworom literackim.
Zasady oceniania
1 pkt – rozstrzygnięcie i poprawne uzasadnienie na podstawie tekstu Jana Parandowskiego.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Krok po kroku
Odpowiedz: tak. Parandowski wskazuje, że zapis i druk umożliwiają przetrwanie książek oraz dzieł twórców, których osobisty głos dawno zamilkł.
Zachowane utwory udostępniają doświadczenia i myśli ludziom z innych epok. Ten przykład potwierdza trwałość dorobku dzięki pismu, choć autor jednocześnie dostrzega ograniczenia zapisu w porównaniu z mową.
Na co uważać
Krytyka pewnej wady pisma nie oznacza odrzucenia jego zdolności utrwalania wiedzy.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
1 pkt – rozstrzygnięcie i poprawne uzasadnienie na podstawie tekstu Jana Parandowskiego. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-GRUDZIEN-F2023-Z2-2
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.2.1 | PP:I.2.3
Wymagania historyczne: I.2.1 przetwarza i hierarchizuje informacje z tekstów, np. publicystycznych […]; I.2.3 […] odczytuje informacje i przekazy jawne i ukryte […].
Autorzy: David Diringer | Jan Parandowski
Umiejętności: I.2 Odbiór tekstów kultury
Zadanie 3 · grudzień 2023
Tekst A
David Diringer
Alfabet, czyli klucz do dziejów ludzkości
Ile to ludzi próbuje uzmysłowić sobie, czym jest dla ludzkości pismo? Jakże możliwe by było gromadzenie wiedzy, gdyby nie utrwalano jej znakami pisma? Jeżeli kultura jest – jak sądzi wielu uczonych – „wiedzą nadającą się do przekazywania” i jeśli pismo stanowi, a tak jest niewątpliwie, jeden z najważniejszych środków przekazu, to bez przesady możemy powiedzieć, że jest ono głównym środkiem rozpowszechniania cywilizacji ludzkiej. Wszędzie, gdziekolwiek istnieje cywilizacja, istnieje także umiejętność czytania i pisania. Było tak w zamierzchłej przeszłości, jest tak i dzisiaj. Słowo pisane stało się nośnikiem cywilizacji, a tym samym – również nauki i oświaty. Pismo jest więc jednym z naczelnych aspektów kultury, wyraźnie odróżniającym ludzkość od świata zwierząt.
Najbardziej oczywistym powodem przedstawionego stanu rzeczy jest fakt, że pismo nadaje wiedzy ludzkiej trwałość. Bez piśmiennictwa nie może istnieć żadna poważniejsza wiedza. Gdy badamy początkowe stadia rozwoju kulturowego cywilizacji starożytnej, jesteśmy zdani na bardzo skąpe i zawsze pośrednie tylko świadectwa. Sytuacja ta zmienia się dopiero z chwilą wprowadzenia pisma i wytwarzania źródeł pisanych. Historię pisma należy zatem uznać za jedną z ważniejszych, a może nawet najważniejszą dyscyplinę historii, za klucz do dziejów rozwoju intelektualnego człowieka.
Nic dziwnego, że w przeszłości darzono pismo wielkim szacunkiem. Starożytni Egipcjanie za jego twórcę uważali Thota, boga, który wynalazł niemal wszystkie składniki kultury. Babiloński bóg pisma Nebo, syn Marduka, był zarazem bogiem ludzkiego przeznaczenia. Według dawnej tradycji żydowskiej wynalazcą pisma był Mojżesz, a według mitów greckich – Hermes lub inni bogowie. Również starożytni Chińczycy i Hindusi, podobnie jak wiele innych ludów, wierzyli w boskie pochodzenie pisma. Miało ono zawsze olbrzymie znaczenie w procesie zdobywania wiedzy i magiczną władzę nad ludźmi pozbawionymi wykształcenia. Dzisiaj „niepiśmienny” ciągle znaczy niemal tyle co „ignorant”.
W postępie duchowym człowieka – czy ogólniej: w rozwoju cywilizacji – początki i rozwój pisma zajmują miejsce o znaczeniu pierwszorzędnym, a ustępują doniosłością jedynie początkom mowy – mowa i pismo są bowiem zasadniczymi środkami porozumiewania się w obrębie społeczności ludzkiej. Koniecznym warunkiem istnienia pisma, sztuki właściwej człowiekowi w większym nawet stopniu niż mowa, jest istnienie języka, gdyż słowo pisane to w pewnym sensie uszlachetniona odmiana języka. Wszelako z pismem jako wynalazkiem nawet język nie może się równać, jest on bowiem naturalnym atrybutem człowieczeństwa: człowiek nie stworzył języka, tak jak stworzył pismo. Ludzkość niezmiernie długo żyła bez pisma i mowa artykułowana bez wątpienia pojawiła się o wiele wcześniej niż pismo.
W ciągu dziesiątków tysięcy lat na wszystkich kontynentach języki rozwijały się, zmieniały i ginęły bez śladu, ponieważ ginęły mówiące nimi ludy, brak zaś było metody utrwalania tych języków dla potomności. Pismo jest graficznym odbiciem języka. Każdy element pisma: znak pisarski, litera, „hieroglif”, słowo pisane, ma swój odpowiednik w określonym elemencie systemu pierwotnego, czyli mowy, takim jak głoska lub grupa głosek, sylaba czy słowo mówione. Pismo jest więc najważniejszą metodą przekazywania mowy i umożliwia wymianę myśli ludziom, którzy nie mogą się posłużyć mową na skutek odległości w czasie lub przestrzeni bądź z jakichś innych przyczyn.
Przypisy i opis źródła
Na podstawie: David Diringer, Alfabet, czyli klucz do dziejów ludzkości, tłum. Wojciech Hensel, Warszawa 1972.
Tekst B
Jan Parandowski
Alchemia słowa
Słowem opanował człowiek przestrzeń i czas. Ono wyodrębniało przedmioty z chaosu zjawisk, dawało im kształt i barwę, zbliżało lub oddalało, mierzyło. W nim ocknęły się zdarzenia, chwile, godziny, lata, teraźniejszość, przyszłość i przeszłość. Lecz samo słowo ledwo wymówione przemijało i musiało być na nowo powtórzone, by istnieć, jeśli usta milczały. Nie istniało poza człowiekiem mówiącym, a jedyną przestrzenią, jaką mogło pokonać, była ta, którą zdołał przebyć ludzki głos.
Przejście od słowa mówionego do pisanego było nową erą w historii człowieka. Zanim zatrzymano słowo – dźwięk, nauczono się zatrzymywać rzeczy i zjawiska w obrazie. Misterium trwania dokonywało się w malowidłach skalnych.
Słowo to budulec literatury, szlachetny i pospolity zarazem. Ani kamień, drzewo, metal, którymi się posługuje architektura i rzeźba, ani farby, którymi rozporządza malarstwo, ani dźwięki wydobyte z instrumentów jako materiał twórczy muzyki, nie mogą się porównać z tajemniczym dostojeństwem słowa. Przez wiele pokoleń, niekiedy przez wszystkie wieki ich kultury, podejmowano nieustannie ten sam temat, ten sam motyw, ten sam obraz, tę samą przenośnię, nawet ten sam zwrot, aby szukać nowego układu słów, nowej frazy poetyckiej. Trzeba się dobrze wmyśleć, wpatrzeć, wsłuchać, aby zauważyć subtelną różnicę tam, gdzie w pierwszej chwili dostrzegało się kopię. Była to epoka ucha. Każdy wiersz czy każde zdanie prozy rozważano przede wszystkim w organach głosu. Poezja krążyła bardziej w żywym słowie niż w książce. Książka była droga i rzadka. Podręczną biblioteczkę, wybór z ulubionych poetów nosiło się w pamięci. Staranna dykcja recytatorów i aktorów objawiała zarówno doskonałość, jak i niedostatki utworów. Z wynalezieniem druku zamknęła się epoka ucha. Zarówno w odczuwaniu poezji, jak i w jej tworzeniu kształt graficzny zdobył znaczną przewagę.
Druk odebrał literaturze pięknej niejeden z jej uroków, których tak wiele kryło się w dawnych rękopisach. Książka, rozchodząca się w tysiącach egzemplarzy, całkowicie do siebie podobnych i bezosobistych, ma w sobie pospolitość masowej produkcji. Jednak poeci dawno już zobojętnieli na szatę graficzną, w jakiej pojawiają się ich utwory. Większość tak pragnie je rozpowszechnić, że marzą tylko o tym, by pojawiły się w gazecie, pomieszane z kroniką wypadków i ogłoszeniami, wytłoczone zużytymi czcionkami na ordynarnym papierze, który jutro będzie się walał na śmietniku. Trzeba dotrzeć do Chin, żeby znaleźć starą i wykwintną kulturę wiersza, która szuka swego wdzięku nie tylko w słowach, lecz także w znakach je wyrażających, w specjalnym ich doborze, w starannie obmyślanej kaligrafii, w gatunkach papieru i w ornamentach je zdobiących. Słowo pisane jest odarte ze swego naturalnego środowiska: głosu, mimiki, gestu. Jest zawsze czymś więcej albo czymś mniej – hiperbolą albo elipsą – zacieśnia i kondensuje zawarte w nim znaczenie, to znów rozszerza je i podnosi. Jednolitość druku źle rządzi dynamiką słowa. Równe rządki liter, odlane w niezmiennej formie, odbierają słowom prężność, nie ma sposobu wyróżnić ich tak, jak to czynią intonacja, akcent, ruch.
Gutenberg zapewnił dziełu literackiemu potężne środki przetrwania nawet największych katastrof dziejowych. Co prawda, w XV i XVI wieku nakłady były jeszcze tak szczupłe, że ten i ów inkunabuł1 stał się wielką rzadkością albo i unikatem, lecz odtąd liczba egzemplarzy tak wzrosła, sposoby konserwacji tak się udoskonaliły i rozpowszechniły, że każda książka ma szansę nieśmiertelności. Nie można bowiem mówić o śmierci dzieła, dopóki ono istnieje choćby w jednym egzemplarzu. Przypadek – odkrycie papirusów z ich wierszami – doprowadził do zmartwychwstania Bakchylidesa i Herondasa, dwóch zaginionych poetów. Taki sam przypadek albo nagła zmiana zainteresowań mogą zapewnić po wiekach triumfalny powrót autorom dziś wzgardzonym czy zapomnianym.
Przypisy i opis źródła
- Inkunabuł – książka lub pismo pochodzące z początkowego okresu rozwoju drukarstwa.
Na podstawie: Jan Parandowski, Alchemia słowa, Warszawa 1986.
David Diringer oraz Jan Parandowski w swoich tekstach odnoszą się do kultury Chin. Rozstrzygnij, czy te odniesienia pełnią taką samą funkcję w argumentacji przedstawionej w każdym z tekstów. W uzasadnieniu odpowiedzi odwołaj się do obu tekstów.
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Porównaj funkcję przykładów chińskich, nie jedynie wspólny kraj ich pochodzenia.
2. Gdzie szukać?
Sprawdź, jakie przekonanie o piśmie potwierdza odwołanie u każdego autora.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Przyjmij poziom porównania: wspólna wartość albo szczególna rola w wywodzie. Uzasadnij wybraną ocenę oboma przykładami.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
- Tak, oba przykłady odwołujące się do kultury Chin świadczą o tym, że starożytni Chińczycy darzyli pismo wielkim szacunkiem. Diringer pisze o tym, że przypisywali oni pismu boskie pochodzenie, natomiast Parandowski podkreśla, że nadawali mu piękną/wyszukaną formę.
- Nie. Dringer odwołuje się do kultury Chin, żeby potwierdzić wagę / (ponadczasową) doniosłość pisma w kulturze. Natomiast Parandowski za pomocą odniesienia do kultury Chin pokazuje kontrast pomiędzy współczesnością, w której pismo/druk jest domeną pospolitości, a przeszłością, w której było przejawem piękna.
Zasady oceniania
2 pkt – poprawne uzasadnienie w odniesieniu do obu tekstów adekwatne do rozstrzygnięcia.
1 pkt – rozstrzygnięcie i poprawne uzasadnienie w odniesieniu do jednego tekstu.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi. Uwaga. W odpowiedzi zdający nie musi nazywać funkcji odwołania do kultury Chin w argumentacji autorów, tzn. nie musi napisać, że odwołanie do kultury Chin pełni funkcję przykładu, porządkowania wywodu itp.; wystarczy określenie/opisanie tej funkcji.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Krok po kroku
Przy odpowiedzi „tak” wskaż wspólny cel: ukazanie wielkiego szacunku dla pisma. Diringer przywołuje przekonanie Chińczyków o jego boskim pochodzeniu, Parandowski — piękno i staranność jego formy.
Przy odpowiedzi „nie” rozróżnij funkcje: u Diringera Chiny ilustrują kulturową doniosłość pisma, u Parandowskiego pomagają przeciwstawić dawną dbałość o formę późniejszej pospolitości druku. Każda wersja wymaga wyjaśnienia obu odwołań zgodnie z wybranym kryterium.
Na co uważać
Wspólny kraj jest jedynie tematem przykładu. Trzeba ustalić, jak przykład wspiera argumentację.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
2 pkt – poprawne uzasadnienie w odniesieniu do obu tekstów adekwatne do rozstrzygnięcia. 1 pkt – rozstrzygnięcie i poprawne uzasadnienie w odniesieniu do jednego tekstu. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi. Uwaga. W odpowiedzi zdający nie musi nazywać funkcji odwołania do kultury Chin w argumentacji autorów, tzn. nie musi napisać, że odwołanie do kultury Chin pełni funkcję przykładu, porządkowania wywodu itp.; wystarczy określenie/opisanie tej funkcji.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-GRUDZIEN-F2023-Z3
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.2.1 | PP:I.2.2 | PP:I.2.3
Wymagania historyczne: I.2.1 przetwarza i hierarchizuje informacje z tekstów, np. publicystycznych […]; I.2.2 analizuje strukturę tekstu: odczytuje […] sposób prowadzenia wywodu oraz argumentację; I.2.3 […] odczytuje informacje i przekazy jawne i ukryte […].
Autorzy: David Diringer | Jan Parandowski
Umiejętności: I.2 Odbiór tekstów kultury
Zadanie 4 · grudzień 2023
Tekst A
David Diringer
Alfabet, czyli klucz do dziejów ludzkości
Ile to ludzi próbuje uzmysłowić sobie, czym jest dla ludzkości pismo? Jakże możliwe by było gromadzenie wiedzy, gdyby nie utrwalano jej znakami pisma? Jeżeli kultura jest – jak sądzi wielu uczonych – „wiedzą nadającą się do przekazywania” i jeśli pismo stanowi, a tak jest niewątpliwie, jeden z najważniejszych środków przekazu, to bez przesady możemy powiedzieć, że jest ono głównym środkiem rozpowszechniania cywilizacji ludzkiej. Wszędzie, gdziekolwiek istnieje cywilizacja, istnieje także umiejętność czytania i pisania. Było tak w zamierzchłej przeszłości, jest tak i dzisiaj. Słowo pisane stało się nośnikiem cywilizacji, a tym samym – również nauki i oświaty. Pismo jest więc jednym z naczelnych aspektów kultury, wyraźnie odróżniającym ludzkość od świata zwierząt.
Najbardziej oczywistym powodem przedstawionego stanu rzeczy jest fakt, że pismo nadaje wiedzy ludzkiej trwałość. Bez piśmiennictwa nie może istnieć żadna poważniejsza wiedza. Gdy badamy początkowe stadia rozwoju kulturowego cywilizacji starożytnej, jesteśmy zdani na bardzo skąpe i zawsze pośrednie tylko świadectwa. Sytuacja ta zmienia się dopiero z chwilą wprowadzenia pisma i wytwarzania źródeł pisanych. Historię pisma należy zatem uznać za jedną z ważniejszych, a może nawet najważniejszą dyscyplinę historii, za klucz do dziejów rozwoju intelektualnego człowieka.
Nic dziwnego, że w przeszłości darzono pismo wielkim szacunkiem. Starożytni Egipcjanie za jego twórcę uważali Thota, boga, który wynalazł niemal wszystkie składniki kultury. Babiloński bóg pisma Nebo, syn Marduka, był zarazem bogiem ludzkiego przeznaczenia. Według dawnej tradycji żydowskiej wynalazcą pisma był Mojżesz, a według mitów greckich – Hermes lub inni bogowie. Również starożytni Chińczycy i Hindusi, podobnie jak wiele innych ludów, wierzyli w boskie pochodzenie pisma. Miało ono zawsze olbrzymie znaczenie w procesie zdobywania wiedzy i magiczną władzę nad ludźmi pozbawionymi wykształcenia. Dzisiaj „niepiśmienny” ciągle znaczy niemal tyle co „ignorant”.
W postępie duchowym człowieka – czy ogólniej: w rozwoju cywilizacji – początki i rozwój pisma zajmują miejsce o znaczeniu pierwszorzędnym, a ustępują doniosłością jedynie początkom mowy – mowa i pismo są bowiem zasadniczymi środkami porozumiewania się w obrębie społeczności ludzkiej. Koniecznym warunkiem istnienia pisma, sztuki właściwej człowiekowi w większym nawet stopniu niż mowa, jest istnienie języka, gdyż słowo pisane to w pewnym sensie uszlachetniona odmiana języka. Wszelako z pismem jako wynalazkiem nawet język nie może się równać, jest on bowiem naturalnym atrybutem człowieczeństwa: człowiek nie stworzył języka, tak jak stworzył pismo. Ludzkość niezmiernie długo żyła bez pisma i mowa artykułowana bez wątpienia pojawiła się o wiele wcześniej niż pismo.
W ciągu dziesiątków tysięcy lat na wszystkich kontynentach języki rozwijały się, zmieniały i ginęły bez śladu, ponieważ ginęły mówiące nimi ludy, brak zaś było metody utrwalania tych języków dla potomności. Pismo jest graficznym odbiciem języka. Każdy element pisma: znak pisarski, litera, „hieroglif”, słowo pisane, ma swój odpowiednik w określonym elemencie systemu pierwotnego, czyli mowy, takim jak głoska lub grupa głosek, sylaba czy słowo mówione. Pismo jest więc najważniejszą metodą przekazywania mowy i umożliwia wymianę myśli ludziom, którzy nie mogą się posłużyć mową na skutek odległości w czasie lub przestrzeni bądź z jakichś innych przyczyn.
Przypisy i opis źródła
Na podstawie: David Diringer, Alfabet, czyli klucz do dziejów ludzkości, tłum. Wojciech Hensel, Warszawa 1972.
Tekst B
Jan Parandowski
Alchemia słowa
Słowem opanował człowiek przestrzeń i czas. Ono wyodrębniało przedmioty z chaosu zjawisk, dawało im kształt i barwę, zbliżało lub oddalało, mierzyło. W nim ocknęły się zdarzenia, chwile, godziny, lata, teraźniejszość, przyszłość i przeszłość. Lecz samo słowo ledwo wymówione przemijało i musiało być na nowo powtórzone, by istnieć, jeśli usta milczały. Nie istniało poza człowiekiem mówiącym, a jedyną przestrzenią, jaką mogło pokonać, była ta, którą zdołał przebyć ludzki głos.
Przejście od słowa mówionego do pisanego było nową erą w historii człowieka. Zanim zatrzymano słowo – dźwięk, nauczono się zatrzymywać rzeczy i zjawiska w obrazie. Misterium trwania dokonywało się w malowidłach skalnych.
Słowo to budulec literatury, szlachetny i pospolity zarazem. Ani kamień, drzewo, metal, którymi się posługuje architektura i rzeźba, ani farby, którymi rozporządza malarstwo, ani dźwięki wydobyte z instrumentów jako materiał twórczy muzyki, nie mogą się porównać z tajemniczym dostojeństwem słowa. Przez wiele pokoleń, niekiedy przez wszystkie wieki ich kultury, podejmowano nieustannie ten sam temat, ten sam motyw, ten sam obraz, tę samą przenośnię, nawet ten sam zwrot, aby szukać nowego układu słów, nowej frazy poetyckiej. Trzeba się dobrze wmyśleć, wpatrzeć, wsłuchać, aby zauważyć subtelną różnicę tam, gdzie w pierwszej chwili dostrzegało się kopię. Była to epoka ucha. Każdy wiersz czy każde zdanie prozy rozważano przede wszystkim w organach głosu. Poezja krążyła bardziej w żywym słowie niż w książce. Książka była droga i rzadka. Podręczną biblioteczkę, wybór z ulubionych poetów nosiło się w pamięci. Staranna dykcja recytatorów i aktorów objawiała zarówno doskonałość, jak i niedostatki utworów. Z wynalezieniem druku zamknęła się epoka ucha. Zarówno w odczuwaniu poezji, jak i w jej tworzeniu kształt graficzny zdobył znaczną przewagę.
Druk odebrał literaturze pięknej niejeden z jej uroków, których tak wiele kryło się w dawnych rękopisach. Książka, rozchodząca się w tysiącach egzemplarzy, całkowicie do siebie podobnych i bezosobistych, ma w sobie pospolitość masowej produkcji. Jednak poeci dawno już zobojętnieli na szatę graficzną, w jakiej pojawiają się ich utwory. Większość tak pragnie je rozpowszechnić, że marzą tylko o tym, by pojawiły się w gazecie, pomieszane z kroniką wypadków i ogłoszeniami, wytłoczone zużytymi czcionkami na ordynarnym papierze, który jutro będzie się walał na śmietniku. Trzeba dotrzeć do Chin, żeby znaleźć starą i wykwintną kulturę wiersza, która szuka swego wdzięku nie tylko w słowach, lecz także w znakach je wyrażających, w specjalnym ich doborze, w starannie obmyślanej kaligrafii, w gatunkach papieru i w ornamentach je zdobiących. Słowo pisane jest odarte ze swego naturalnego środowiska: głosu, mimiki, gestu. Jest zawsze czymś więcej albo czymś mniej – hiperbolą albo elipsą – zacieśnia i kondensuje zawarte w nim znaczenie, to znów rozszerza je i podnosi. Jednolitość druku źle rządzi dynamiką słowa. Równe rządki liter, odlane w niezmiennej formie, odbierają słowom prężność, nie ma sposobu wyróżnić ich tak, jak to czynią intonacja, akcent, ruch.
Gutenberg zapewnił dziełu literackiemu potężne środki przetrwania nawet największych katastrof dziejowych. Co prawda, w XV i XVI wieku nakłady były jeszcze tak szczupłe, że ten i ów inkunabuł1 stał się wielką rzadkością albo i unikatem, lecz odtąd liczba egzemplarzy tak wzrosła, sposoby konserwacji tak się udoskonaliły i rozpowszechniły, że każda książka ma szansę nieśmiertelności. Nie można bowiem mówić o śmierci dzieła, dopóki ono istnieje choćby w jednym egzemplarzu. Przypadek – odkrycie papirusów z ich wierszami – doprowadził do zmartwychwstania Bakchylidesa i Herondasa, dwóch zaginionych poetów. Taki sam przypadek albo nagła zmiana zainteresowań mogą zapewnić po wiekach triumfalny powrót autorom dziś wzgardzonym czy zapomnianym.
Przypisy i opis źródła
- Inkunabuł – książka lub pismo pochodzące z początkowego okresu rozwoju drukarstwa.
Na podstawie: Jan Parandowski, Alchemia słowa, Warszawa 1986.
Oceń prawdziwość podanych stwierdzeń odnoszących się do tekstu Davida Diringera oraz do tekstu Jana Parandowskiego. Zaznacz P, jeśli stwierdzenie jest prawdziwe, albo F – jeśli jest fałszywe.
Wcześniej zapisana notatka
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Przenośność tytułu i obecność terminologii sprawdzaj jako dwie niezależne właściwości.
2. Gdzie szukać?
Rozwiń sens „klucza” oraz „alchemii”; potem wyszukaj pojęcia związane z badaniem kultury i języka.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Oceń oba twierdzenia na podstawie dwóch tekstów. Metaforyczny styl nie wyklucza używania specjalistycznych pojęć.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
PP
Zasady oceniania
1 pkt – poprawna odpowiedź.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Dlaczego tak, dlaczego nie?
| Wariant / rozstrzygnięcie | Uzasadnienie |
|---|---|
| 1. P | „Klucz do dziejów ludzkości” oznacza narzędzie poznania historii, nie dosłowny klucz; „Alchemia słowa” przenośnie przedstawia twórcze przekształcanie języka. Oba tytuły mają sens metaforyczny. |
| 2. P | Autorzy korzystają z pojęć naukowych związanych m.in. z historią pisma, kulturą i językiem. Obrazowy styl Parandowskiego nie wyklucza obecności terminów. |
Na co uważać
Nie przeciwstawiaj mechanicznie metafor i terminów: mogą współwystępować w jednym tekście.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
1 pkt – poprawna odpowiedź. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-GRUDZIEN-F2023-Z4
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.2.3
Wymagania historyczne: I.2.3 rozpoznaje środki językowe […] zastosowane w tekstach; odczytuje informacje i przekazy jawne i ukryte […].
Autorzy: David Diringer | Jan Parandowski
Motywy: nauka i technika
Umiejętności: I.2 Odbiór tekstów kultury
Zadanie 5 · grudzień 2023
Tekst A
David Diringer
Alfabet, czyli klucz do dziejów ludzkości
Ile to ludzi próbuje uzmysłowić sobie, czym jest dla ludzkości pismo? Jakże możliwe by było gromadzenie wiedzy, gdyby nie utrwalano jej znakami pisma? Jeżeli kultura jest – jak sądzi wielu uczonych – „wiedzą nadającą się do przekazywania” i jeśli pismo stanowi, a tak jest niewątpliwie, jeden z najważniejszych środków przekazu, to bez przesady możemy powiedzieć, że jest ono głównym środkiem rozpowszechniania cywilizacji ludzkiej. Wszędzie, gdziekolwiek istnieje cywilizacja, istnieje także umiejętność czytania i pisania. Było tak w zamierzchłej przeszłości, jest tak i dzisiaj. Słowo pisane stało się nośnikiem cywilizacji, a tym samym – również nauki i oświaty. Pismo jest więc jednym z naczelnych aspektów kultury, wyraźnie odróżniającym ludzkość od świata zwierząt.
Najbardziej oczywistym powodem przedstawionego stanu rzeczy jest fakt, że pismo nadaje wiedzy ludzkiej trwałość. Bez piśmiennictwa nie może istnieć żadna poważniejsza wiedza. Gdy badamy początkowe stadia rozwoju kulturowego cywilizacji starożytnej, jesteśmy zdani na bardzo skąpe i zawsze pośrednie tylko świadectwa. Sytuacja ta zmienia się dopiero z chwilą wprowadzenia pisma i wytwarzania źródeł pisanych. Historię pisma należy zatem uznać za jedną z ważniejszych, a może nawet najważniejszą dyscyplinę historii, za klucz do dziejów rozwoju intelektualnego człowieka.
Nic dziwnego, że w przeszłości darzono pismo wielkim szacunkiem. Starożytni Egipcjanie za jego twórcę uważali Thota, boga, który wynalazł niemal wszystkie składniki kultury. Babiloński bóg pisma Nebo, syn Marduka, był zarazem bogiem ludzkiego przeznaczenia. Według dawnej tradycji żydowskiej wynalazcą pisma był Mojżesz, a według mitów greckich – Hermes lub inni bogowie. Również starożytni Chińczycy i Hindusi, podobnie jak wiele innych ludów, wierzyli w boskie pochodzenie pisma. Miało ono zawsze olbrzymie znaczenie w procesie zdobywania wiedzy i magiczną władzę nad ludźmi pozbawionymi wykształcenia. Dzisiaj „niepiśmienny” ciągle znaczy niemal tyle co „ignorant”.
W postępie duchowym człowieka – czy ogólniej: w rozwoju cywilizacji – początki i rozwój pisma zajmują miejsce o znaczeniu pierwszorzędnym, a ustępują doniosłością jedynie początkom mowy – mowa i pismo są bowiem zasadniczymi środkami porozumiewania się w obrębie społeczności ludzkiej. Koniecznym warunkiem istnienia pisma, sztuki właściwej człowiekowi w większym nawet stopniu niż mowa, jest istnienie języka, gdyż słowo pisane to w pewnym sensie uszlachetniona odmiana języka. Wszelako z pismem jako wynalazkiem nawet język nie może się równać, jest on bowiem naturalnym atrybutem człowieczeństwa: człowiek nie stworzył języka, tak jak stworzył pismo. Ludzkość niezmiernie długo żyła bez pisma i mowa artykułowana bez wątpienia pojawiła się o wiele wcześniej niż pismo.
W ciągu dziesiątków tysięcy lat na wszystkich kontynentach języki rozwijały się, zmieniały i ginęły bez śladu, ponieważ ginęły mówiące nimi ludy, brak zaś było metody utrwalania tych języków dla potomności. Pismo jest graficznym odbiciem języka. Każdy element pisma: znak pisarski, litera, „hieroglif”, słowo pisane, ma swój odpowiednik w określonym elemencie systemu pierwotnego, czyli mowy, takim jak głoska lub grupa głosek, sylaba czy słowo mówione. Pismo jest więc najważniejszą metodą przekazywania mowy i umożliwia wymianę myśli ludziom, którzy nie mogą się posłużyć mową na skutek odległości w czasie lub przestrzeni bądź z jakichś innych przyczyn.
Przypisy i opis źródła
Na podstawie: David Diringer, Alfabet, czyli klucz do dziejów ludzkości, tłum. Wojciech Hensel, Warszawa 1972.
Tekst B
Jan Parandowski
Alchemia słowa
Słowem opanował człowiek przestrzeń i czas. Ono wyodrębniało przedmioty z chaosu zjawisk, dawało im kształt i barwę, zbliżało lub oddalało, mierzyło. W nim ocknęły się zdarzenia, chwile, godziny, lata, teraźniejszość, przyszłość i przeszłość. Lecz samo słowo ledwo wymówione przemijało i musiało być na nowo powtórzone, by istnieć, jeśli usta milczały. Nie istniało poza człowiekiem mówiącym, a jedyną przestrzenią, jaką mogło pokonać, była ta, którą zdołał przebyć ludzki głos.
Przejście od słowa mówionego do pisanego było nową erą w historii człowieka. Zanim zatrzymano słowo – dźwięk, nauczono się zatrzymywać rzeczy i zjawiska w obrazie. Misterium trwania dokonywało się w malowidłach skalnych.
Słowo to budulec literatury, szlachetny i pospolity zarazem. Ani kamień, drzewo, metal, którymi się posługuje architektura i rzeźba, ani farby, którymi rozporządza malarstwo, ani dźwięki wydobyte z instrumentów jako materiał twórczy muzyki, nie mogą się porównać z tajemniczym dostojeństwem słowa. Przez wiele pokoleń, niekiedy przez wszystkie wieki ich kultury, podejmowano nieustannie ten sam temat, ten sam motyw, ten sam obraz, tę samą przenośnię, nawet ten sam zwrot, aby szukać nowego układu słów, nowej frazy poetyckiej. Trzeba się dobrze wmyśleć, wpatrzeć, wsłuchać, aby zauważyć subtelną różnicę tam, gdzie w pierwszej chwili dostrzegało się kopię. Była to epoka ucha. Każdy wiersz czy każde zdanie prozy rozważano przede wszystkim w organach głosu. Poezja krążyła bardziej w żywym słowie niż w książce. Książka była droga i rzadka. Podręczną biblioteczkę, wybór z ulubionych poetów nosiło się w pamięci. Staranna dykcja recytatorów i aktorów objawiała zarówno doskonałość, jak i niedostatki utworów. Z wynalezieniem druku zamknęła się epoka ucha. Zarówno w odczuwaniu poezji, jak i w jej tworzeniu kształt graficzny zdobył znaczną przewagę.
Druk odebrał literaturze pięknej niejeden z jej uroków, których tak wiele kryło się w dawnych rękopisach. Książka, rozchodząca się w tysiącach egzemplarzy, całkowicie do siebie podobnych i bezosobistych, ma w sobie pospolitość masowej produkcji. Jednak poeci dawno już zobojętnieli na szatę graficzną, w jakiej pojawiają się ich utwory. Większość tak pragnie je rozpowszechnić, że marzą tylko o tym, by pojawiły się w gazecie, pomieszane z kroniką wypadków i ogłoszeniami, wytłoczone zużytymi czcionkami na ordynarnym papierze, który jutro będzie się walał na śmietniku. Trzeba dotrzeć do Chin, żeby znaleźć starą i wykwintną kulturę wiersza, która szuka swego wdzięku nie tylko w słowach, lecz także w znakach je wyrażających, w specjalnym ich doborze, w starannie obmyślanej kaligrafii, w gatunkach papieru i w ornamentach je zdobiących. Słowo pisane jest odarte ze swego naturalnego środowiska: głosu, mimiki, gestu. Jest zawsze czymś więcej albo czymś mniej – hiperbolą albo elipsą – zacieśnia i kondensuje zawarte w nim znaczenie, to znów rozszerza je i podnosi. Jednolitość druku źle rządzi dynamiką słowa. Równe rządki liter, odlane w niezmiennej formie, odbierają słowom prężność, nie ma sposobu wyróżnić ich tak, jak to czynią intonacja, akcent, ruch.
Gutenberg zapewnił dziełu literackiemu potężne środki przetrwania nawet największych katastrof dziejowych. Co prawda, w XV i XVI wieku nakłady były jeszcze tak szczupłe, że ten i ów inkunabuł1 stał się wielką rzadkością albo i unikatem, lecz odtąd liczba egzemplarzy tak wzrosła, sposoby konserwacji tak się udoskonaliły i rozpowszechniły, że każda książka ma szansę nieśmiertelności. Nie można bowiem mówić o śmierci dzieła, dopóki ono istnieje choćby w jednym egzemplarzu. Przypadek – odkrycie papirusów z ich wierszami – doprowadził do zmartwychwstania Bakchylidesa i Herondasa, dwóch zaginionych poetów. Taki sam przypadek albo nagła zmiana zainteresowań mogą zapewnić po wiekach triumfalny powrót autorom dziś wzgardzonym czy zapomnianym.
Przypisy i opis źródła
- Inkunabuł – książka lub pismo pochodzące z początkowego okresu rozwoju drukarstwa.
Na podstawie: Jan Parandowski, Alchemia słowa, Warszawa 1986.
Na podstawie obu tekstów napisz notatkę syntetyzującą na temat: znaczenie słowa pisanego dla kultury. Twoja wypowiedź powinna liczyć 60–90 wyrazów.
Uwaga: w ocenie wypowiedzi będzie brana pod uwagę poprawność językowa, ortograficzna i interpunkcyjna.
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Tematem jest znaczenie pisma dla kultury. Wybierz oceny i funkcje, nie pełną historię wynalazku.
2. Gdzie szukać?
Zestaw korzyści utrwalania dorobku z ograniczeniami zapisu i druku opisanymi przez autorów.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Połącz punkt wspólny z różnicą akcentów w limicie notatki. Nie buduj sztucznego podziału na całkowitą pochwałę i całkowite odrzucenie.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
- Obaj autorzy zgadzają się, że pismo ma duże znaczenie dla kultury. David Diringer wskazuje przede wszystkim na zalety. Zaznacza, że dzięki pismu można utrwalać wiedzę i przekazywać ją innym ludziom bez względu na ograniczenia, np. czasu i przestrzeni. Natomiast Jan Parandowski nie tylko dostrzega zalety słowa pisanego, które utrwala i zachowuje dla potomności cenne przekazy literackie, ale także zauważa jego wadę. Podkreśla, że pismo zmieniło dynamikę słów, ponieważ słowom w przekazie ustnym towarzyszyły m.in. intonacja czy akcent, które wpływają na sposób odbioru tekstu. [83 wyrazy]
- W artykule Davida Diringera słowo pisane odgrywa pierwszorzędną rolę w rozwoju kultury. Pismo jest uznawane za graficzne odbicie języka mówionego, które zachowuje swoją trwałość, dzięki temu historia nie zostaje zapomniana. Natomiast w tekście Jana Parandowskiego słowo pisane zostało przedstawione jako coś potrzebnego, jednakże również negatywnego dla rozwoju kultury. Masowość druku pozbawia literaturę unikalności. Litery na papierze nie są w stanie oddać pełnego sensu poezji. Autorzy – mimo odrębnego zdania na temat wpływu pisma na kulturę – zgadzają się w tym, że jest to kluczowe narzędzie we współczesnym świecie. [86 wyrazów]
Zasady oceniania
Wymagania egzaminacyjne 2023 i 2024 Wymagania ogólne Wymagania szczegółowe I. Kształcenie literackie i kulturowe. I. Kształcenie literackie i kulturowe.
7. Kształcenie umiejętności czytania,
2. Odbiór tekstów kultury. Zdający: analizowania i interpretowania […] tekstów
1) przetwarza […] informacje z tekstów, np. kultury, a także ich wzajemnej publicystycznych […]; korespondencji.
3) […] odczytuje informacje i przekazy
8. Kształcenie umiejętności świadomego jawne i ukryte […]. odbioru […] tekstów kultury na różnych poziomach […].
SP
I. Kształcenie literackie i kulturowe.
2. Odbiór tekstów kultury. Uczeń:
3) wyszukuje w tekście potrzebne informacje […];
4) odróżnia zawarte w tekście informacje ważne od informacji drugorzędnych;
5) wyszukuje w tekście informacje wyrażone wprost i pośrednio (ukryte). II. Kształcenie językowe.
1. Gramatyka języka polskiego. Zdający:
1. Pogłębianie funkcjonalnej wiedzy
1) wykorzystuje wiedzę z dziedziny fleksji, z zakresu nauki o języku. słowotwórstwa, frazeologii i składni w […] tworzeniu własnych wypowiedzi.
4. Ortografia i interpunkcja. Zdający:
1) stosuje zasady ortografii i interpunkcji […]. III. Tworzenie wypowiedzi.
2. Mówienie i pisanie. Zdający:
2. Wykorzystanie kompetencji językowych
2) buduje wypowiedź w sposób świadomy, […] w wypowiedziach […] pisemnych. za znajomością jej funkcji językowej […];
4) tworzy spójne wypowiedzi w następujących formach gatunkowych: […] notatka syntetyzująca.
Zasady oceniania notatki syntetyzującej Za notatkę syntetyzującą można uzyskać 4 punkty, w tym 3 punkty za treść i 1 punkt za poprawność językową, ortograficzną i interpunkcyjną. Treść
3 pkt
2 pkt
1 pkt
0 pkt notatka spełnia notatka spełnia notatka kryteria A, B i C kryteria A, B i C spełnia określone dla określone dla kryteria A i C
3 pkt, ALE nie
2 pkt, ALE nie określone dla została została
1 pkt, ALE zachowana zachowana nie została dozwolona liczba dozwolona liczba zachowana wyrazów wyrazów dozwolona liczba wyrazów
ALBO
ALBO
ALBO
A. przedstawienie notatka notatka notatka notatka nie stanowiska przedstawia – przedstawia – przedstawia spełnia każdego oparte na oparte na stanowisko żadnego autora kluczowych dla kluczowych dla każdego autora z kryteriów tematu tematu względem określonego informacjach – informacjach – zagadnienia dla 1 pkt stanowisko stanowisko określonego każdego autora każdego autora w temacie notatki, względem względem odtworzone na zagadnienia zagadnienia podstawie określonego określonego informacji w temacie notatki, w temacie notatki, zawartych odtworzone na odtworzone na w tekście podstawie podstawie informacji informacji zawartych zawartych w tekście, na w tekście, ale odpowiednim poziom poziomie uogólnienia jest uogólnienia zaburzony
B. zestawienie w notatce w notatce stanowisk obu stanowisk obu zestawiono zestawiono autorów nie autorów stanowiska obu stanowiska obu zestawiono albo autorów; autorów; zestawiono je poprawnie poprawnie niepoprawnie; nie wskazano np. wskazano np. wskazano np. punkty wspólne/ punkty wspólne/ punktów rozbieżne albo rozbieżne albo wspólnych/ różnorodność różnorodność rozbieżnych albo aspektów aspektów różnych aspektów zagadnienia zagadnienia zagadnienia określonego określonego określonego w temacie notatki w temacie notatki w temacie notatki ujętych w tekstach ujętych w tekstach ujętych w tekstach obu autorów obu autorów obu autorów
C. spójność notatka stanowi notatka stanowi notatka stanowi logiczną logiczną logiczną i zorganizowaną i zorganizowaną i zorganizowaną całość całość ALBO całość ALBO w notatce w notatce występują usterki występują usterki w spójności w spójności
D. długość notatki 60–90 wyrazów 60–90 wyrazów 60–90 wyrazów Poprawność językowa, ortograficzna i interpunkcyjna
1 pkt – poprawny zapis, dopuszczalne dwa błędy (językowe, ortograficzne lub interpunkcyjne).
0 pkt – trzy i więcej błędów (językowych, ortograficznych lub interpunkcyjnych). Uwaga. Jeżeli w kryterium Treść przyznano 0 pkt, wówczas nie przyznaje się punktów w kryterium Poprawność językowa, ortograficzna i interpunkcyjna.
INFORMACJA O ZASADACH OCENIANIA NOTATKI SYNTETYZUJĄCEJ
NAPISANEJ PRZEZ ZDAJĄCYCH ZE SPECYFICZNYMI TRUDNOŚCIAMI W UCZENIU SIĘ
(Z DYSLEKSJĄ LUB DYSORTOGRAFIĄ)
Egzaminator ocenia treść notatki syntetyzującej Treść (0–3) zgodnie z tabelą zamieszczoną na stronie 8 tego dokumentu.
1 pkt – zapis poprawny językowo, dopuszczalne trzy błędy językowe.
0 pkt – cztery i więcej błędów językowych. Poprawność językowa (0–1) Uwaga. Oceniając notatkę syntetyzującą zdającego, u którego stwierdzono specyficzne trudności w uczeniu się (dysleksję lub dysortografię), ortograficznej, ani interpunkcyjnej. Wskazówki dotyczące realizacji tematu notatki
1) Stanowiska autorów tekstów a) Stanowisko autora 1. tekstu, np.
- Słowo pisane utrwala osiągnięcia cywilizacyjne ludzkości dla kolejnych pokoleń.
- Słowo pisane umożliwia przekazywanie myśli między ludźmi bez względu na ograniczenia, np. czasu i przestrzeni. b) Stanowisko autora 2. tekstu, np.
- Pismo pozwala utrwalić przekazy ustne, jednak słowo pisane zmienia (osłabia lub wzmacnia) siłę wyrazu właściwą przekazowi, którą ma słowo mówione.
- Słowo pisane utrwaliło mowę, jednak nie jest ono pozbawione wad.
Uwaga dotycząca przedstawienia stanowisk obu autorów Jeżeli zdający, przedstawiając stanowisko Jana Parandowskiego, określi, że autor dostrzega tylko pozytywne albo tylko negatywne znaczenie słowa pisanego dla kultury, to za treść przyznaje się nie więcej niż 1 pkt.
2) Zestawienie stanowisk, np. Z zestawienia stanowisk autorów obu tekstów musi wynikać, że David Diringer dostrzega tylko pozytywne, a Jan Parandowski – i pozytywne, i negatywne znaczenie słowa pisanego dla kultury. Uwaga ogólna Kompozycja notatki jest dowolna, np. zdający może zacząć od zestawienia stanowisk autorów tekstów albo od przedstawienia stanowiska każdego z nich.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Krok po kroku
Ustal wspólną ocenę: słowo pisane ma zasadnicze znaczenie dla kultury, ponieważ utrwala i udostępnia dorobek ludzi. Diringer szczególnie akcentuje gromadzenie oraz przekazywanie wiedzy ponad granicami czasu i przestrzeni.
Parandowski również docenia ocalenie dzieł, lecz dostrzega stratę części ekspresji mowy i skutki upowszechnienia druku. Porównanie powinno więc pokazywać uznanie wspólnej zalety oraz bardziej złożoną ocenę drugiego autora.
W 60–90 wyrazach połącz stanowiska spójnymi zdaniami. Nie twierdź, że jeden autor chwali pismo, a drugi całkowicie je odrzuca — taka opozycja usuwa ważną część drugiego tekstu.
Przykładowa pełna notatka z klucza CKE
Obaj autorzy zgadzają się, że pismo ma duże znaczenie dla kultury. David Diringer wskazuje przede wszystkim na zalety. Zaznacza, że dzięki pismu można utrwalać wiedzę i przekazywać ją innym ludziom bez względu na ograniczenia, np. czasu i przestrzeni. Natomiast Jan Parandowski nie tylko dostrzega zalety słowa pisanego, które utrwala i zachowuje dla potomności cenne przekazy literackie, ale także zauważa jego wadę. Podkreśla, że pismo zmieniło dynamikę słów, ponieważ słowom w przekazie ustnym towarzyszyły m.in. intonacja czy akcent, które wpływają na sposób odbioru tekstu.
To jeden z dopuszczalnych sposobów realizacji tematu. Odpowiedź zapisz własnymi słowami.
Na co uważać
Nie zamieniaj notatki w historię wynalezienia pisma. Temat dotyczy jego znaczenia dla kultury.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
Pełne rozwiązanie przedstawia stanowiska obu autorów w odniesieniu do tematu, poprawnie je zestawia i tworzy spójną całość liczącą 60–90 wyrazów. Oceniana jest również poprawność językowa, ortograficzna i interpunkcyjna. Szczegółowe progi oraz dostosowania znajdują się w zasadach CKE dla tego arkusza.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-GRUDZIEN-F2023-Z5
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.2.1 | PP:I.2.3 | PP:III.2.5 | PP:II.4.1
Wymagania historyczne: I.2.1 przetwarza […] informacje z tekstów, np. publicystycznych […]; I.2.3 […] odczytuje informacje i przekazy jawne i ukryte […].
Autorzy: David Diringer | Jan Parandowski
Umiejętności: I.2 Odbiór tekstów kultury
Zadanie 6 · grudzień 2023
Tekst A
Lucjusz Anneusz Seneka O życiu szczęśliwym (fragment)
XVI. Na cnocie zatem polega prawdziwe szczęście. Jakiej rady udzieli ci cnota? Tej, abyś ani za dobro, ani za zło nie uważał niczego, co ci się przytrafi […]. Następnie abyś był niewzruszony zarówno w obliczu zła, jak i pod wpływem dobra, tak abyś, o ile to tylko możliwe, kształtował siebie na podobieństwo Boga. Jaką nagrodę obiecuje ci cnota za tego rodzaju zadanie bojowe? Rzeczy niezmiernie wielkie i równe przymiotom boskim: w niczym nie doznasz przymusu, niczego nie będziesz potrzebował, staniesz się wolny, bezpieczny, niedostępny dla szkody; żaden twój wysiłek nie pójdzie na marne, żadna przeszkoda nie stanie ci w drodze, wszystko ułoży ci się według twego życzenia, nie spotka cię nic przeciwnego, nic na przekór twemu pragnieniu i woli.
Przypisy i opis źródła
Lucjusz Anneusz Seneka, Dialogi, przeł. Leon Joachimowicz, Warszawa 1998.
Tekst B
Pieśń XII (fragment)
Nie masz, i po drugi raz nie masz wątpliwości,
Żeby cnota miała być kiedy bez zazdrości:
Jako cień nieodstępny ciała naszladuje1,
Tak za cnotą w też tropy zazdrość postępuje.
[…]
Cnota (tak jest bogata) nie może wziąć szkody2
Ani sie też ogląda na ludzkie nagrody;
Sama ona nagrodą i płacą jest sobie
I krom nabytych przypraw świetna w swej ozdobie3.
A jesli komu droga otwarta do nieba,
Tym, co służą ojczyźnie. Wątpić nie potrzeba,
Że co im zazdrość ujmie, Bóg nagradzać będzie,
A cnota kiedykolwiek miejsce swe osiędzie4.
Przypisy i opis źródła
- Cień […] ciała naszladuje – cień idzie za ciałem.
- Wziąć szkody – ponieść szkody.
- I krom nabytych przypraw świetna w swej ozdobie – tu: i oprócz tego, że przynosi korzyści, błyszczy swą pięknością.
- Miejsce swe osiędzie – zajmie
należne sobie miejsce.
Jan Kochanowski, Pieśń XII, Księgi wtóre, Warszawa 1988.
Czy Jan Kochanowski w Pieśni XII rozumie rolę cnoty w życiu człowieka tak, jak określił tę rolę Lucjusz Anneusz Seneka w zacytowanym fragmencie tekstu O życiu szczęśliwym? W uzasadnieniu odpowiedzi sformułuj dwa argumenty – każdy w odniesieniu do obu tekstów.
Rozstrzygnięcie: … Argument 1.: … Argument 2.: …
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Dwa argumenty muszą porównywać obu twórców. Nie poświęcaj każdego innej osobie.
2. Gdzie szukać?
Sprawdź, co cnota daje człowiekowi, czego wymaga i z jaką perspektywą nagrody się wiąże.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Wybierz dwa kryteria, zestaw wypowiedzi i dobierz zgodne rozstrzygnięcie. Nie pomijaj różnicy między doczesnością a perspektywą religijną.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
1) Rozstrzygnięcie: Tak samo. Argumenty, np.:
- Obaj twórcy twierdzą, że cnota jest źródłem szczęścia człowieka – Kochanowski uważa, że cnotliwy człowiek ma otwartą drogę do raju, zaś Seneka głosi, że dzięki cnocie człowiek staje się wolny.
- Obaj twórcy podkreślają, że cnota stawia przed człowiekiem wymagania: Seneka twierdzi, że trzeba doskonalić się w zachowaniu postawy stoickiej, zaś Kochanowski podkreśla, że trzeba być patriotą. 2) Rozstrzygnięcie: Inaczej. Argumenty, np.:
- Seneka podkreśla, że praktykowanie cnoty wynagradza człowieka w doczesności. Kochanowski zgadza się z tym, ale dodaje, że za cnotliwe życie człowiek otrzyma nagrodę również po śmierci.
- Seneka twierdzi, że dzięki cnocie człowiek nabiera cech równych cechom boskim, a Kochanowski, że dzięki cnocie człowiek będzie prowadził życie, które będzie się podobało Bogu.
Zasady oceniania
2 pkt – rozstrzygnięcie i sformułowanie dwóch argumentów – każdego w odniesieniu do obu tekstów.
1 pkt – rozstrzygnięcie i sformułowanie jednego argumentu w odniesieniu do obu tekstów.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Krok po kroku
Możesz odpowiedzieć „tak”, wykazując w dwóch porównaniach, że cnota prowadzi do ludzkiego dobra oraz wymaga świadomej pracy nad sobą. U Seneki daje wolność wewnętrzną i wymaga postawy stoickiej; u Kochanowskiego wiąże się z dobrem, służbą wspólnocie i perspektywą nagrody.
Przy odpowiedzi „inaczej” wskaż dwie różnice: Seneka akcentuje doczesne spełnienie i upodobnienie do boskiej doskonałości, a Kochanowski dodaje życie wieczne oraz zgodność postępowania z wolą Boga. Każdy argument musi zawierać człon dotyczący obu tekstów.
Na co uważać
Nie rozdzielaj autorów między argumenty. Potrzebujesz dwóch zestawień, a nie dwóch osobnych streszczeń.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
2 pkt – rozstrzygnięcie i sformułowanie dwóch argumentów – każdego w odniesieniu do obu tekstów. 1 pkt – rozstrzygnięcie i sformułowanie jednego argumentu w odniesieniu do obu tekstów. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-GRUDZIEN-F2023-Z6
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.1.7 | PP:I.1.12
Wymagania historyczne: I.1.8 wykazuje się znajomością i zrozumieniem treści utworów wskazanych w podstawie programowej jako lektury obowiązkowe; I.1.13 porównuje utwory literackie lub ich fragmenty, dostrzega kontynuacje i nawiązania w porównywanych utworach, określa cechy wspólne i różne.
Epoki: renesans
Autorzy: Jan Kochanowski
Utwory: Pieśni
Umiejętności: I.1 Czytanie utworów literackich
Zadanie 7 · grudzień 2023
Tekst A
W kulturze średniowiecznej popularny był motyw piety (łac. pietas – miłość zgodna z powołaniem; wł. miłosierdzie, litość). Jest to motyw obecny w sztuce chrześcijańskiej (zwłaszcza w malarstwie i rzeźbie) realizowany jako przedstawienie Matki Boskiej trzymającej na kolanach zdjętego z krzyża martwego Jezusa Chrystusa. Ilustracja uzupełniająca tekst ukazuje pietę nieznanego rzeźbiarza działającego we Wrocławiu na pocz. XV w., eksponowaną w Muzeum Narodowym w Warszawie.
Przypisy i opis źródła
Opracowano na podstawie: Władysław Kopaliński, Słownik mitów i tradycji kultury, Warszawa 1985; www.encyklopedia.pwn.pl; www.cyfrowe.mnw.art.pl.
Tekst B
Posłuchajcie, bracia miła,
Kcęć wam skorżyć krwawą głowę2;
Usłyszycie moj zamętek,
Jen mi się <z˃stał w Wielki Piątek3.
Pożałuj mię, stary, młody,
Boć mi przyszły krwawe gody4:
Jednegociem Syna miała
I tegociem ożalała5.
Zamęt ciężki dostał się mie, ubogiej żenie6,
Widzęć rozkrwawione me miłe narodzenie […].
[…]
Synku, bych cię nisko miała,
Niecoć bych ci wspomagała:
Twoja głowka krzywo wisa, tęć bych ja podparła;
Krew po tobie płynie, tęć bych ja utarła;
Picia wołasz, piciać bych ci dała,
Ale nie lza dosiąc7 twego święteg<o˃ ciała.
Przypisy i opis źródła
- Bracia miła – bracia mili, wszyscy.
- Kcęć wam skorżyć krwawą głowę – chcę się wam poskarżyć na krwawe zabójstwo, okrutną śmierć (Syna).
- Usłyszycie moj zamętek, / Jen mi się <z˃stał w Wielki Piątek – posłuchajcie o moim udręczeniu, smutku, który mnie spotkał w Wielki Piątek.
- Krwawe gody – krwawe, bolesne święto.
- Tegociem ożalała – tego opłakałam.
- Zamęt ciężki dostał się mie, ubogiej żenie – ciężkie strapienie spotkało mnie, nieszczęsną kobietę.
- Nie lza dosiąc – nie można dosięgnąć.
Posłuchajcie, bracia miła…, [w:] Wiesław Wydra, Wojciech Ryszard Rzepka, Chrestomatia staropolska. Teksty do roku 1543, Wrocław 2004.
Podaj dwie różnice w kreacji postaci Matki Boskiej w tekście 1. i w tekście 2.
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Potrzebujesz dwóch różnic, a nie dwóch sformułowań wspólnego cierpienia Maryi.
2. Gdzie szukać?
Porównaj sytuację wobec Syna, sposób wyrażania emocji i obecność innych odbiorców.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Każdą różnicę zapisz jako zestawienie obu kreacji. Oddziel położenie postaci od formy przeżywania bólu, aby argumenty były odrębne.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
zadania
- (np. odpowiedź odnosząca się do usytuowania Matki Boskiej względem Jezusa) W wierszu Matka Boska stoi pod krzyżem, a w tekście 1. Matka Boska trzyma martwe ciało Jezusa na swych kolanach.
- (np. odpowiedź odnosząca się do kontrastu: Matka Boska w otoczeniu ludzi – Matka Boska w samotności) W tekście 2. Matka Boska skarży się ludziom na nieszczęście, które ją spotkało, a w tekście 1. samotnie opłakuje martwego Chrystusa.
- (np. odpowiedź odnosząca się do emocji każdej postaci) W tekście 1. Matka Boska wydaje się pogodzona ze śmiercią Syna, natomiast w tekście 2. podkreśla swoje udręczenie, bo nie może ulżyć cierpieniu Chrystusa umierającego na krzyżu.
Zasady oceniania
1 pkt – trafne podanie dwóch różnic w kreacji postaci Matki Boskiej w obu tekstach.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Krok po kroku
Pierwsza różnica dotyczy sytuacji: w tekście 1. Maryja trzyma na kolanach ciało zmarłego Chrystusa, w tekście 2. stoi pod krzyżem wobec trwającego cierpienia Syna.
Druga może dotyczyć wyrażania bólu: w pierwszym przedstawieniu samotne opłakiwanie ma charakter bardziej wyciszony, w drugim Maryja skarży się ludziom i podkreśla bezsilność wobec męki. Każdą różnicę zapisz jako porównanie obu kreacji.
Na co uważać
Nie wystarczy dwa razy napisać, że Maryja cierpi — to podobieństwo, a polecenie wymaga różnic.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
1 pkt – trafne podanie dwóch różnic w kreacji postaci Matki Boskiej w obu tekstach. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-GRUDZIEN-F2023-Z7
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.1.8 | PP:I.1.9 | PP:I.2.5
Wymagania historyczne: I.1.9 rozpoznaje tematykę i problematykę poznanych tekstów […]; I.1.10 rozpoznaje w utworze sposoby kreowania […] sytuacji lirycznej […]. I.2.6 odczytuje pozaliterackie teksty kultury, stosując kod właściwy w danej dziedzinie sztuki.
Umiejętności: I.1 Czytanie utworów literackich | I.2 Odbiór tekstów kultury
Zadanie 8.1 · grudzień 2023
Tekst A
Ignacy Krasicki
Niedźwiedź i liszka1
Rozumiejąc, że będzie towarzyszów bawił,
Niedźwiedź, według zwyczaju, nic do rzeczy prawił2.
Znudzeni tymi bajki gdy wszyscy drzymali3,
Gniewał się wilk na liszkę, że niedźwiedzia chwali.
Rzekła liszka: „Mnie idzie o ochronę skóry:
Niezgrabną ma wymowę, lecz ostre pazury”.
Przypisy i opis źródła
- Liszka – samica lisa.
- Prawił – mówił.
- Drzymali – drzemali.
Ignacy Krasicki, Niedźwiedź i liszka, [w:] tegoż, Dzieła zebrane, tom 2., Zbiory wierszy, Poznań 2019.
Spośród podanych stwierdzeń A–D wybierz i zaznacz to, które jest morałem bajki Niedźwiedź i liszka.
A. Mówienie niewygodnej prawdy silniejszemu jest ryzykowne.
B. Utalentowany artysta jest przekonany o swojej wielkości.
C. Głoszenie bezsensownych treści jest zabawne.
D. Znudzone otoczenie łatwiej przyjmuje krytykę.
Wcześniej zapisana notatka
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Morał ma wynikać z relacji bohaterów i konsekwencji mówienia, nie z samego komizmu.
2. Gdzie szukać?
Sprawdź, co liszka wie o rozmówcy i jak wpływa to na jej ocenę.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Każdą propozycję porównaj z motywacją postaci oraz puentą. Wybrana nauka powinna wyjaśniać cały mechanizm sceny.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
A
Zasady oceniania
1 pkt – odpowiedź poprawna.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Dlaczego tak, dlaczego nie?
| Wariant / rozstrzygnięcie | Uzasadnienie |
|---|---|
| A — poprawna | Liszka dostosowuje ocenę do siły niedźwiedzia. Morał przestrzega, że szczere krytykowanie kogoś potężnego może narazić mówiącego na niebezpieczeństwo. |
| B — błędna | Utwór nie potwierdza rzeczywistego talentu niedźwiedzia ani nie opiera nauki na wielkości artysty. |
| C — błędna | Komizm wypowiedzi nie jest zasadniczą nauką bajki. Kluczowy pozostaje lęk przed silniejszym. |
| D — błędna | Znużenie odbiorców nie tłumaczy zachowania liszki ani ryzyka krytyki. |
Na co uważać
Morał powinien wynikać z zależności między zachowaniem bohaterów a przewagą jednego z nich.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
1 pkt – odpowiedź poprawna. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-GRUDZIEN-F2023-Z8-1
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.1.8
Wymagania historyczne: I.1.9 rozpoznaje tematykę i problematykę poznanych tekstów […].
Autorzy: Ignacy Krasicki
Umiejętności: I.1 Czytanie utworów literackich
Zadanie 8.2 · grudzień 2023
Tekst A
Ignacy Krasicki
Niedźwiedź i liszka1
Rozumiejąc, że będzie towarzyszów bawił,
Niedźwiedź, według zwyczaju, nic do rzeczy prawił2.
Znudzeni tymi bajki gdy wszyscy drzymali3,
Gniewał się wilk na liszkę, że niedźwiedzia chwali.
Rzekła liszka: „Mnie idzie o ochronę skóry:
Niezgrabną ma wymowę, lecz ostre pazury”.
Przypisy i opis źródła
- Liszka – samica lisa.
- Prawił – mówił.
- Drzymali – drzemali.
Ignacy Krasicki, Niedźwiedź i liszka, [w:] tegoż, Dzieła zebrane, tom 2., Zbiory wierszy, Poznań 2019.
Które zwierzę w bajce Niedźwiedź i liszka zostało ukazane w sposób alegoryczny? Uzasadnij odpowiedź.
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Alegoria wymaga utrwalonego znaczenia ludzkiej cechy, nie tylko zwierzęcej postaci.
2. Gdzie szukać?
Sprawdź zachowanie liszki i przewagę niedźwiedzia. Z jakimi typami ludzkimi można je powiązać?
3. Jak zbudować odpowiedź?
Wybierz zwierzę, nazwij jego przenośne znaczenie i potwierdź je działaniem. Samo uczłowieczenie nie wyczerpuje wyjaśnienia.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
- Lisica/lis. To zwierzę jest kojarzone ze sprytem/przebiegłością. W bajce Krasickiego lisica/lis chwali niedźwiedzia, który jest dla niej/niego zagrożeniem.
- Niedźwiedź. To zwierzę jest kojarzone z siłą, a w bajce lisica podkreśla, że ma on ostre pazury, czyli budzi strach.
Zasady oceniania
1 pkt – wskazanie zwierzęcia, które zostało ukazane w bajce w sposób alegoryczny, i uzasadnienie odpowiedzi.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Krok po kroku
Możesz wskazać liszkę: tradycyjnie uosabia spryt i przebiegłość. W bajce chwali niebezpiecznego niedźwiedzia, ponieważ potrafi rozpoznać zagrożenie i dostosować do niego wypowiedź.
Dopuszczalne jest również wskazanie niedźwiedzia jako alegorii siły budzącej lęk; jego pazury uzasadniają obawę przed szczerą oceną. Wybierz postać, nazwij utrwaloną cechę ludzką i pokaż jej realizację w utworze.
Na co uważać
Sama informacja, że zwierzę mówi jak człowiek, objaśnia personifikację, nie znaczenie alegoryczne.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
1 pkt – wskazanie zwierzęcia, które zostało ukazane w bajce w sposób alegoryczny, i uzasadnienie odpowiedzi. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-GRUDZIEN-F2023-Z8-2
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.1.5 | PP:I.1.8
Wymagania historyczne: I.1.5 interpretuje treści alegoryczne […]; I.1.9 rozpoznaje tematykę i problematykę poznanych tekstów […].
Autorzy: Ignacy Krasicki
Umiejętności: I.1 Czytanie utworów literackich
Zadanie 9.1 · grudzień 2023
Tekst A
W 200. rocznicę urodzin Adama Mickiewicza, w 1998 roku, Poczta Polska wydała serię znaczków zawierających motywy graficzne związane z utworami poety. Poniżej zamieszczono znaczek dotyczący Dziadów cz. III – zapoznaj się z tą grafiką.
Przypisy i opis źródła
www.katalogznaczkow.net
Zinterpretuj obraz na powyższym znaczku w kontekście problematyki Dziadów cz. III Adama Mickiewicza. W odpowiedzi uwzględnij dwa elementy graficzne widoczne na tym obrazie.
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Dwa szczegóły znaczka powiąż z problemami dramatu, nie wyłącznie ogólną symboliką religijną.
2. Gdzie szukać?
Przyjrzyj się krzyżowi i światłu świec. Przypomnij sobie obrazy cierpienia narodu.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Każdemu znakowi przypisz znaczenie i odniesienie do utworu. Zestaw je w interpretację, zamiast dwa razy nazywać ten sam motyw.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
- Ten obraz można odnieść do widzenia ks. Piotra. Świece na znaczku mogą symbolizować kaźń polskiej młodzieży, a krzyż może stanowić nawiązanie do idei mesjanizmu.
- Widoczny na znaczku krzyż może być nawiązaniem do idei narodowowyzwoleńczej. Mickiewicz w swoim utworze porusza problem mesjanizmu. Z kolei płonące świeczki mogą oznaczać ofiary represyjnego systemu władzy carskiej.
Zasady oceniania
2 pkt – trafna interpretacja obrazu widocznego na znaczku w kontekście problematyki Dziadów cz. III, uwzględniająca dwa elementy graficzne.
1 pkt – trafna interpretacja obrazu widocznego na znaczku w kontekście problematyki Dziadów cz. III, uwzględniająca jeden element graficzny.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Krok po kroku
Krzyż można powiązać z mesjanistyczną interpretacją cierpienia Polski, szczególnie z widzeniem księdza Piotra. Religijny znak nadaje narodowej męce perspektywę odrodzenia.
Świece mogą oznaczać pamięć o ofiarach carskich represji, w tym prześladowanej młodzieży. Wyjaśnij osobno znaczenie dwóch elementów, po czym połącz je z problematyką martyrologii i nadziei obecną w dramacie.
Na co uważać
Nie poprzestawaj na uniwersalnym znaczeniu krzyża. Potrzebne jest osadzenie w Dziadach części III.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
2 pkt – trafna interpretacja obrazu widocznego na znaczku w kontekście problematyki Dziadów cz. III, uwzględniająca dwa elementy graficzne. 1 pkt – trafna interpretacja obrazu widocznego na znaczku w kontekście problematyki Dziadów cz. III, uwzględniająca jeden element graficzny. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-GRUDZIEN-F2023-Z9-1
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.1.7 | PP:I.1.8 | PP:I.2.5
Wymagania historyczne: I.1.8 wykazuje się znajomością i zrozumieniem treści utworów wskazanych w podstawie programowej jako lektury obowiązkowe; I.1.9 rozpoznaje tematykę i problematykę poznanych tekstów […]. I.2.6 odczytuje pozaliterackie teksty kultury, stosując kod właściwy w danej dziedzinie sztuki.
Epoki: romantyzm
Autorzy: Adam Mickiewicz
Utwory: Dziady cz. III
Umiejętności: I.1 Czytanie utworów literackich | I.2 Odbiór tekstów kultury
Zadanie 9.2 · grudzień 2023
Tekst A
W 200. rocznicę urodzin Adama Mickiewicza, w 1998 roku, Poczta Polska wydała serię znaczków zawierających motywy graficzne związane z utworami poety. Poniżej zamieszczono znaczek dotyczący Dziadów cz. III – zapoznaj się z tą grafiką.
Przypisy i opis źródła
www.katalogznaczkow.net
Na znaczku zamieszczono cytat z Dziadów cz. III: Nazywam się Milijon. Te słowa wypowiada Konrad. Przeczytaj dłuższy fragment jego wypowiedzi zamieszczony poniżej. Adam Mickiewicz Dziady cz. III (fragment) Teraz duszą jam w moję ojczyznę wcielony; Ciałem połknąłem jej duszę, Ja i ojczyzna to jedno. Nazywam się Milijon – bo za milijony Kocham i cierpię katusze. Patrzę na ojczyznę biedną, Jak syn na ojca wplecionego w koło; Czuję całego cierpienia narodu, Jak matka czuje w łonie bole swego płodu. Cierpię, szaleję – a Ty mądrze i wesoło Zawsze rządzisz, Zawsze sądzisz, I mówią, że Ty nie błądzisz! […] Milczysz! – Jam Ci do głębi serce me otworzył, Zaklinam, daj mi władzę – jedna część jej licha, Część tego, co na ziemi osiągnęła pycha, Z tą jedną cząstką ileż ja bym szczęścia stworzył! Adam Mickiewicz, Dziady drezdeńskie (część III), Wrocław 2012. Do kogo i w jakim celu zwraca się Konrad w powyższym fragmencie Dziadów cz. III Adama Mickiewicza?
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Oddziel adresata wypowiedzi od ludzi, w których imieniu mówi Konrad.
2. Gdzie szukać?
Sprawdź bezpośrednie zwroty oraz to, czego bohater oczekuje od słuchającego.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Podaj adresata i cel, potwierdzając je treścią żądania lub oskarżenia. Sam temat ojczyzny nie identyfikuje rozmówcy.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
- Konrad zwraca się do Boga i żąda od niego władzy.
- Konrad zwraca się do Boga. Zarzuca mu, że jest obojętny na jego cierpienia i na cierpienia Polaków.
- Zwraca się do Boga, żeby podkreślić własną wyjątkowość.
Zasady oceniania
1 pkt – poprawne podanie adresata i celu wypowiedzi Konrada.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Krok po kroku
Adresatem Konrada jest Bóg, o czym świadczą bezpośrednie zwroty do władcy i sędziego świata. Bohater przeciwstawia własne cierpienie pozornemu spokojowi Boga.
Jego celem jest uzyskanie władzy, dzięki której — według własnego przekonania — mógłby uszczęśliwić naród. Możesz także wskazać oskarżenie Boga o obojętność, ale nazwij zarówno adresata, jak i cel wystąpienia.
Na co uważać
Słowa o narodzie nie oznaczają, że Konrad przemawia tutaj do Polaków.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
1 pkt – poprawne podanie adresata i celu wypowiedzi Konrada. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-GRUDZIEN-F2023-Z9-2
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.1.7
Wymagania historyczne: I.1.8 wykazuje się znajomością […] treści utworów wskazanych w podstawie programowej jako lektury obowiązkowe.
Epoki: romantyzm
Autorzy: Adam Mickiewicz
Utwory: Dziady | Dziady cz. III
Motywy: cierpienie | władza | ojczyzna
Umiejętności: I.1 Czytanie utworów literackich
Zadanie 10 · grudzień 2023
Przeczytaj poniższy fragment tekstu. Topos oblężonej twierdzy obecny w literaturze i sztuce często związany był z symboliką twierdzy obronnej. Twierdza miała znaczenie dosłowne i oznaczała fortyfikację obronną z załogą oraz przenośne jako symbol obrony wartości, wolności, np. w Księdze Psalmów, w których za mocną warownię uznano Boga. Twierdze budowane na wzniesieniach miały na celu skutecznie chronić przed wrogiem i wszelkim złem. Opracowano na podstawie: Małgorzata Krakowiak, Oblężenie: metafora i przenośnia, Katowice 2014. W ramce podano tytuły trzech lektur obowiązkowych. W której z nich występuje topos oblężonej twierdzy? Wpisz właściwy tytuł w wyznaczonym miejscu i uzasadnij odpowiedź. W uzasadnieniu odwołaj się do sytuacji potwierdzającej jednocześnie znaczenie dosłowne i znaczenie przenośne wyrazu twierdza w tej lekturze. Kordian … Potop … Wesele Tytuł lektury: …
Uzasadnienie: …
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Wybierz sytuację łączącą dosłowną obronę miejsca z obroną wartości.
2. Gdzie szukać?
Przypomnij sobie oblężenia w lekturach z ramki i znaczenie bronionego miejsca dla wspólnoty.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Po wpisaniu tytułu objaśnij dwa poziomy tej samej sytuacji: fortyfikację oraz wartość. Sama nazwa bitwy jest niepełna.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
Tytuł lektury: „Potop”
Przykładowe uzasadnienie W „Potopie”, we fragmencie ukazującym obronę Jasnej Góry, klasztor znajdujący się na wzniesieniu stał się fortyfikacją obronną, którą oblegali Szwedzi. Bohaterstwo obrońców sprawiło, że obrona klasztoru stała się symbolem waleczności Polaków, którzy bronili wolności / wartości religijnych / etycznych.
Zasady oceniania
2 pkt – zapisanie tytułu Potop ORAZ trafne uzasadnienie w odniesieniu do Potopu.
1 pkt – zapisanie tytułu Potop ALBO trafne uzasadnienie w odniesieniu do Potopu.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Krok po kroku
Wpisz tytuł Potop i przywołaj obronę Jasnej Góry. W sensie dosłownym klasztor jest umocnionym miejscem obleganym przez wojska szwedzkie.
W sensie przenośnym obrońcy strzegą wiary, wolności i wspólnoty narodowej. Ta sama sytuacja łączy obronę fortyfikacji z obroną wartości. Wyjaśnienie obu poziomów realizuje podany topos oblężonej twierdzy.
Na co uważać
Nie wystarczy nazwać bitwy; trzeba pokazać jednocześnie mur obronny i znaczenie bronionych wartości.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
2 pkt – zapisanie tytułu Potop ORAZ trafne uzasadnienie w odniesieniu do Potopu. 1 pkt – zapisanie tytułu Potop ALBO trafne uzasadnienie w odniesieniu do Potopu. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-GRUDZIEN-F2023-Z10
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.1.7 | PP:I.1.8 | PP:I.1.10 | PP:I.2.1 | PP:I.2.3
Wymagania historyczne: I.1.8 wykazuje się znajomością i zrozumieniem treści utworów wskazanych w podstawie programowej jako lektury obowiązkowe; I.1.9 rozpoznaje tematykę i problematykę poznanych tekstów […]; I.1.11 rozumie pojęcie […] toposu, rozpoznaje […] toposy […] w utworach literackich […]. I.2.1 przetwarza […] informacje z tekstów, np. publicystycznych […]; I.2.3 […] odczytuje informacje i przekazy jawne i ukryte […].
Epoki: romantyzm | pozytywizm | Młoda Polska
Autorzy: Juliusz Słowacki | Henryk Sienkiewicz | Stanisław Wyspiański
Utwory: Potop | Wesele | Kordian
Motywy: wolność i zniewolenie | wiara
Umiejętności: I.1 Czytanie utworów literackich | I.2 Odbiór tekstów kultury
Zadanie 11 · grudzień 2023
Tekst A
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Widok ze Świnicy do Doliny Wierchcichej1 (fragment)
Taki tam spokój... Na gór zbocza
światła się zlewa mgła przezrocza,
na senną zieleń gór.
Szumiący z dala wśród kamieni
w słońcu się potok skrzy i mieni
w srebrnotęczowy sznur.
Ciemnozielony w mgle złocistej
wśród ciszy drzemie uroczystej
głuchy smrekowy2 las.
[…]
Patrzę ze szczytu w dół: pode mną
przepaść rozwarła paszczę ciemną –
patrzę w dolinę, w dal:
i jakaś dziwna mię pochwyca
bez brzegu i bez dna tęsknica,
niewysłowiony żal...
Przypisy i opis źródła
- Świnica – szczyt w Tatrach Wysokich, z którego widać górną część Doliny Cichej, zwanej Doliną Wierchcichą.
- Smrekowy – świerkowy.
Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Widok ze Świnicy do Doliny Wierchcichej, [w:] tegoż, Poezje, Warszawa 1980.
Czy podany fragment wiersza Kazimierza Przerwy-Tetmajera wpisuje się w nastrój końca XIX wieku? Uzasadnij odpowiedź.
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Zgodność z epoką wykaż nastrojem i postawą wyrażonymi w tekście, nie nazwiskiem autora.
2. Gdzie szukać?
Sprawdź słowa dotyczące żalu, tęsknoty i sposobu doświadczania przyrody przez człowieka.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Nazwij cechę nastroju końca wieku i pokaż ją na przykładzie. Sam opis piękna krajobrazu nie wystarcza.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
- Tak. Wiersz dotyczy melancholijnego nastroju końca wieku XIX (np. „tęsknica”, „niewysłowiony żal”), co jest literackim nawiązaniem do dekadentyzmu.
- Tak. Człowiek w utworze jest blisko natury, ale ona nie łagodzi i nie koi poczucia jego egzystencjalnej pustki, co jest zgodne z pesymistycznymi ideami młodopolskimi.
- Tak. W wierszu przyroda została ukazana w sposób impresjonistyczny, co oddaje zmienność nastroju podmiotu lirycznego.
Zasady oceniania
1 pkt – poprawne rozstrzygnięcie i uzasadnienie.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi. Uwaga. Nie zalicza się odpowiedzi ograniczających się wyłącznie do opisu piękna lub grozy świata.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Krok po kroku
Odpowiedz: tak. Melancholia, „tęsknica” i „niewysłowiony żal” odsyłają do pesymistycznego doświadczenia końca XIX wieku, kojarzonego z dekadentyzmem.
Przyroda nie przynosi tu prostego ukojenia ani rozwiązania egzystencjalnego niepokoju. Połącz wybraną cechę nastroju z doświadczeniem człowieka typowym dla schyłku wieku, zamiast ograniczać się do opisu pięknego krajobrazu.
Na co uważać
Zgodności z epoką nie dowodzi sam fakt, że autorem jest Tetmajer; potrzebujesz argumentu z wiersza.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
1 pkt – poprawne rozstrzygnięcie i uzasadnienie. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi. Uwaga. Nie zalicza się odpowiedzi ograniczających się wyłącznie do opisu piękna lub grozy świata.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-GRUDZIEN-F2023-Z11
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.1.8
Wymagania historyczne: I.1.9 rozpoznaje tematykę i problematykę poznanych tekstów oraz jej związek z programami epoki literackiej […].
Autorzy: Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Umiejętności: I.1 Czytanie utworów literackich
Zadanie 12 · grudzień 2023
Tekst A
Ulica
Ulica.
Dwa prostokąty z cegły na prostokącie z betonu.
Hymn pionu.
Przez rogatkę z dachów światło się przemyca,
złodziejom dnia – kara.
Tramwaj, paw z blachy, … gl-gl… próżność swą rozgęgla.
Słońce = tylko benzyna lub para.
Człowiek = ptak z węgla.
Przypisy i opis źródła
Tadeusz Peiper, Ulica, [w:] Poezja polska okresu międzywojennego. Antologia, Wrocław 1997.
Tekst B
Paweł Jarodzki Kameleon1
www.zacheta.art.pl.
Przypisy i opis źródła
1 Obraz przedstawia bryłę wrocławskiego domu handlowego Kameleon nocą. Pierwotnie był to dom towarowy. Został zaprojektowany w 1927 roku przez Ericha Mendelsohna i był wówczas przykładem nowatorskich rozwiązań technicznych;
Data powstania obrazu: 2006 r., www.zacheta.art.pl.
Oceń prawdziwość podanych stwierdzeń odnoszących się do przytoczonego wiersza Tadeusza Peipera Ulica oraz do obrazu Pawła Jarodzkiego Kameleon. Zaznacz P, jeśli stwierdzenie jest prawdziwe, albo F – jeśli jest fałszywe.
Wcześniej zapisana notatka
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Sprawdzaj osobno ocenę cywilizacji i natury, budowę wiersza oraz środek malarski.
2. Gdzie szukać?
W poezji przyjrzyj się skrótom składniowym i obrazom miasta; na obrazie zestawieniu światła oraz barw.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Każde zdanie zestaw z właściwym źródłem i dokładnym zakresem. Samo pojawienie się natury nie dowodzi jej pochwały.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
FPP
Zasady oceniania
2 pkt – wskazanie trzech poprawnych odpowiedzi.
1 pkt – wskazanie dwóch poprawnych odpowiedzi.
0 pkt – wskazanie jednej poprawnej odpowiedzi lub odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Dlaczego tak, dlaczego nie?
| Wariant / rozstrzygnięcie | Uzasadnienie |
|---|---|
| 1. F | Oba dzieła kierują uwagę ku miastu i cywilizacji. Nie można przypisać im wspólnego podziwu dla natury na równi z techniką; u Peipera nawet słońce zostaje ujęte przez obraz energii i maszyn. |
| 2. P | Krótkie frazy, np. nazwanie ulicy czy zestawienie jej geometrycznych elementów, pomijają część składników pełnych zdań. Dominacja takich skrótów uzasadnia rozpoznanie elips. |
| 3. P | Przedstawienie budynku nocą operuje zestawieniem różniących się partii światła i ciemności. Kontrast wyodrębnia bryłę i buduje wyrazistość obrazu. |
Na co uważać
Nie traktuj słowa „słońce” jako automatycznego dowodu zachwytu naturą — sprawdź sposób jego przedstawienia.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
2 pkt – wskazanie trzech poprawnych odpowiedzi. 1 pkt – wskazanie dwóch poprawnych odpowiedzi. 0 pkt – wskazanie jednej poprawnej odpowiedzi lub odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-GRUDZIEN-F2023-Z12
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.1.4 | PP:I.1.8 | PP:I.2.5
Wymagania historyczne: I.1.4 rozpoznaje w tekście literackim […] elipsę; I.1.9 rozpoznaje tematykę i problematykę poznanych tekstów […]. I.2.6 odczytuje pozaliterackie teksty kultury, stosując kod właściwy w danej dziedzinie sztuki.
Autorzy: Tadeusz Peiper
Utwory: Ulica
Motywy: natura
Umiejętności: I.1 Czytanie utworów literackich | I.2 Odbiór tekstów kultury
Zadanie 13 · grudzień 2023
Tekst A
Przeczytaj poniższy fragment Dżumy Alberta Camusa.
Albert Camus Dżuma (fragment)
Wówczas Paneloux wyprostował się, odetchnął głęboko i ciągnął z coraz większym naciskiem: „Jeśli dziś dotknęła was dżuma, to znaczy, że chwila zastanowienia nadeszła. Sprawiedliwi mogą być bez obawy, ale słusznie drżą źli. W ogromnej stodole świata nieubłagany bicz wybije zboże ludzkie, aż słoma zostanie oddzielona od ziarna. Będzie więcej słomy jak ziarna, więcej powołanych niż wybranych i tego nieszczęścia nie chciał Bóg. Zbyt długo ten świat paktował ze złem, zbyt długo liczył na miłosierdzie boskie. Wystarczyła skrucha i wszystko było dozwolone. A do skruchy każdy czuł się mocny. Dozna jej w odpowiedniej chwili. A zatem najłatwiej było popuszczać sobie cugli, miłosierdzie boskie uczyni resztę. Tak! To nie mogło trwać. Bóg, który tak długo pochylał nad ludźmi tego miasta twarz pełną litości, zmęczony czekaniem, zawiedziony w swej wiekuistej nadziei, odwrócił oczy. Pozbawieni światła bożego, na długo znaleźliśmy się w ciemnościach dżumy!”.
Przypisy i opis źródła
Albert Camus, Dżuma, przeł. Joanna Guze, Warszawa 2020.
Na podstawie podanego fragmentu Dżumy lub całej powieści Alberta Camusa wyjaśnij sens sformułowania użytego przez ojca Paneloux: znaleźliśmy się w ciemnościach dżumy.
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
To sformułowanie pada w wypowiedzi konkretnego bohatera. Odtwórz jego interpretację epidemii.
2. Gdzie szukać?
Przypomnij sobie kazanie Paneloux i związek, jaki ustanawia między postępowaniem ludzi a nieszczęściem.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Rozwiń sens metafory w perspektywie duchownego. Nie przedstawiaj jego stanowiska jako jedynej oceny autora całej powieści.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
- Oznacza to, że dżuma jest karą za grzechy, którą zesłał Bóg, zawiedziony postawą mieszkańców Oranu.
- W kazaniu ojciec Paneloux przekonuje wiernych, że ich grzechy doprowadziły do gniewu Boga i dżuma jest karą za grzechy ludzkie, a „ciemności dżumy” to zło, które zapanowało na ziemi i na które ludzie sobie zasłużyli. Natomiast Rieux nie odczytywał dżumy jako kary za grzechy, ale uważał, że dżuma jest symbolem zła.
Zasady oceniania
1 pkt – poprawne wyjaśnienie sensu podanego sformułowania w odniesieniu do fragmentu Dżumy lub do całej lektury.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Krok po kroku
W kazaniu Paneloux „ciemności dżumy” oznaczają stan zła i cierpienia, który interpretuje on religijnie jako karę za grzechy mieszkańców. Epidemia ma według niego skłonić ludzi do uznania win i poprawy.
Przypisz tę interpretację konkretnemu bohaterowi. Nie jest ona neutralną diagnozą lekarza ani jedynym stanowiskiem powieści: Rieux odmawia usprawiedliwiania cierpienia i skupia się na ratowaniu chorych.
Na co uważać
Nie utożsamiaj poglądu Paneloux z bezpośrednią opinią autora powieści.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
1 pkt – poprawne wyjaśnienie sensu podanego sformułowania w odniesieniu do fragmentu Dżumy lub do całej lektury. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-GRUDZIEN-F2023-Z13
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.1.7 | PP:I.1.8
Wymagania historyczne: I.1.8 wykazuje się znajomością i zrozumieniem treści utworów wskazanych w podstawie programowej jako lektury obowiązkowe; I.1.9 rozpoznaje tematykę i problematykę poznanych tekstów […].
Epoki: literatura po 1945
Autorzy: Albert Camus
Utwory: Dżuma
Umiejętności: I.1 Czytanie utworów literackich
Zadanie 14 · grudzień 2023
Tekst A
Przeczytaj fragment reportażu Zdążyć przed Panem Bogiem Hanny Krall.
Hanna Krall Zdążyć przed Panem Bogiem (fragment)
My wiedzieliśmy, że trzeba umierać publicznie, na oczach świata. Różne mieliśmy pomysły. Dawid mówił, żeby się rzucić na mury – wszyscy, ilu nas zostało w getcie, przedrzeć się na stronę aryjską, usiąść na wałach Cytadeli, rzędami, jeden nad drugim, i czekać, aż gestapowcy obstawią nas karabinami maszynowymi i rozstrzelają po kolei, rząd za rzędem.
Estera chciała podpalić getto, żebyśmy wszyscy spłonęli razem z nim. „Niech wiatr rozniesie nasze popioły” – mówiła, ale wtedy to nie brzmiało patetycznie, tylko rzeczowo.
Większość była za powstaniem. Przecież ludzkość umówiła się, że umieranie z bronią jest piękniejsze niż bez broni. Więc podporządkowaliśmy się tej umowie. Było nas wtedy w ŻOB-ie już tylko dwustu dwudziestu. Czy to w ogóle można nazwać powstaniem? Chodziło przecież o to, żeby się nie dać zarżnąć, kiedy po nas z kolei przyszli.
Chodziło tylko o wybór sposobu umierania.
Przypisy i opis źródła
Hanna Krall, Zdążyć przed Panem Bogiem, Kraków 2000.
Jak Marek Edelman oceniał szanse na zwycięstwo powstańców w getcie warszawskim? Uzasadnij odpowiedź na podstawie podanego fragmentu Zdążyć przed Panem Bogiem lub całego reportażu Hanny Krall.
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Rozdziel ocenę szans wojskowych od moralnego sensu podjętej walki.
2. Gdzie szukać?
Sprawdź porównanie sił oraz wypowiedzi Edelmana o wyborze w warunkach zagłady.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Podaj ocenę możliwości zwycięstwa i jej uzasadnienie. Wyjaśnij, dlaczego wynik militarny nie musi wyczerpywać znaczenia oporu.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
- Marek Edelman nie wierzył w powodzenie powstania. Mówił, że chodziło tylko o wybór sposobu umierania. Wiedział, że powstańcy nie mają szans.
- Edelman wiedział, że powstanie nie ma szans, choćby ze względu na dużą dysproporcję uzbrojenia i małą liczebność powstańców.
- Marek Edelman wiedział, że powstanie skończy się tragicznie i jego sens widział w tym, że udział w walce pozwalał powstańcom umrzeć na swoich warunkach.
Zasady oceniania
1 pkt – poprawna odpowiedź i trafne uzasadnienie w odniesieniu do fragmentu Zdążyć przed Panem Bogiem lub do całej lektury.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Krok po kroku
Edelman nie wierzył w militarne zwycięstwo powstańców getta. Dysproporcja liczebności i uzbrojenia sprawiała, że nie mogli realnie pokonać przeciwnika.
Sens walki widział w możliwości wyboru sposobu umierania i zachowaniu godności zamiast biernego podporządkowania się zagładzie. Odpowiedź powinna odróżniać brak szans wojskowych od moralnego znaczenia oporu.
Na co uważać
Nie wyciągaj wniosku, że świadomość klęski oznaczała uznanie walki za bezwartościową.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
1 pkt – poprawna odpowiedź i trafne uzasadnienie w odniesieniu do fragmentu Zdążyć przed Panem Bogiem lub do całej lektury. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-GRUDZIEN-F2023-Z14
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.1.7 | PP:I.1.8
Wymagania historyczne: I.1.8 wykazuje się znajomością i zrozumieniem treści utworów wskazanych w podstawie programowej jako lektury obowiązkowe; I.1.9 rozpoznaje tematykę i problematykę poznanych tekstów […].
Epoki: literatura po 1945
Autorzy: Hanna Krall
Utwory: Zdążyć przed Panem Bogiem
Motywy: wiara
Umiejętności: I.1 Czytanie utworów literackich
Zadanie 1 · maj 2023
Tekst A
Agnieszka Krzemińska
Po co człowiekowi czasowa zmiana miejsca
Wraz z rozwojem cywilizacji pojawili się turyści. Dobrowolne podróżowanie, napędzane ciekawością, potrzebą podreperowania zdrowia czy rekreacji, istniało już w antyku, ale spopularyzowali je w XVII w. europejscy arystokraci, którzy – aby poszerzyć horyzonty – odbywali Grand Tour1 po Europie. Coraz doskonalsze środki transportu przełożyły się na coraz niższe koszty podróży i przyczyniły się do mody na wyjazdy rekreacyjne wśród zamożnych mieszkańców brudnych miast. Dziś turystyka to zjawisko masowe, którego wpływ na jednostki, społeczeństwa i globalne procesy ekonomiczno-ekologiczne badają naukowcy.
Motywy napędzające masową turystykę są różne. Podczas gdy jedni szukają kontaktu z przyrodą, rekreacji i odpoczynku, inni cenią sobie spotkania z ludźmi i kulturami. Turystyka może być ucieczką od codzienności, sposobem na podkreślenie statusu, poszukiwaniem tożsamości, formą dowartościowania i samospełnienia. Jest też środkiem konsumpcji duchowej i materialnej. Pewne jednak jest, że dla wielu osób podróżowanie, które ma estetyczny, edukacyjny i społeczny wymiar, jest ważne w dążeniu do harmonijnego rozwoju i poczucia szczęścia.
Leszek Kołakowski2 sformułował najkrótszą definicję turystyki: stwierdził, że jest ona typowo ludzką formą bezinteresownej aktywności poznawczej. Najwięcej na podróżach zyskują ci, którzy chcą poznawać nowe dźwięki, języki, zapachy, smaki i widoki, bo to ożywia umysł.
Bo podróże to stan umysłu, tym bardziej że poza domem stajesz się kimś innym – prowadzisz inne życie, używasz obcego języka, poznajesz nowych ludzi i miejsca. Antropolodzy3 porównują podróż do pielgrzymki albo rytuału. Coś w tym jest, bo miejsca kultu (świątynie, grobowce, kościoły) to często odwiedzane atrakcje, w których zachwyt nad sztuką lub pięknem natury może wywoływać silne emocje. Podróżnik odbywa rodzaj rytuału przejścia4 z typowym dla niego zawieszeniem poza czasem, dlatego może robić rzeczy wyjątkowe: szastać pieniędzmi, jeść i pić bez umiaru lub robić co innego niż zazwyczaj, mało (lub ciągle) spać, inaczej wyglądać, nosząc bikini czy narciarski kombinezon.
Podróże pozwalają skupić się na sobie, swoich potrzebach i przyjemnościach – nowej kuchni, muzyce, zabytkach, co skutecznie obniża poziom stresu, jest sposobem na chwilowe zapewnienie sobie celu i docenienie piękna życia. Po powrocie wspomnienia z podróży pomagają utrzymać dystans i równowagę. Niestety, u kolekcjonerów wrażeń podróżniczych łatwo o snobizm i współzawodnictwo, czemu usługi turystyczne wychodzą naprzeciw: uciekają się też do inscenizowania rzeczywistości (np. w zorganizowanych dla turystów wioskach Papuasów czy Masajów). Zwiedzanie takich miejsc również może być ciekawe – przecież to od naszych potrzeb i oczekiwań zależy, jaki wybierzemy sobie program podróży.
Turystyfikacja5 świata umożliwia jego bezpieczne zwiedzanie i daje zarobek ludziom z branży, ale jednocześnie wymaga przelotów samolotowych, gigantycznej infrastruktury i łączy się z zadeptywaniem zabytków, parków krajobrazowych, umasowieniem rodzimych kultur. Jost Krippendorf, szwajcarski socjolog, symbolem turystyki masowej uczynił uroborosa, czyli węża zjadającego własny ogon: turysta masowy przyjeżdża do atrakcyjnego miejsca, niszczy jego kulturowe i naturalne środowisko, a tym samym – jego niepowtarzalność i atrakcyjność.
Przypisy i opis źródła
- Grand Tour – wielka podróż. 2 Leszek Kołakowski (1927–2009) – polski filozof, eseista, publicysta, prozaik.
- Antropolog – badacz zajmujący się nauką o pochodzeniu człowieka i jego rozwoju kulturowym.
- Rytuał przejścia – w różnych kulturach obrzęd towarzyszący określonej zmianie w życiu człowieka, najczęściej związanej z dorastaniem.
- Turystyfikacja – zmiany w przestrzeni publicznej spowodowane obecnością i potrzebami dużej liczby turystów.
Na podstawie: Agnieszka Krzemińska, Podróż jak prozak. Po co człowiekowi czasowa zmiana miejsca, „Ja. My. Oni. Poradnik Psychologiczny «Polityki»”, t. 33, 01/2019.
Tekst B
Olga Stanisławska
Sens podróżowania
Zwiedzanie jest obrzędem zawłaszczania. Kawałek po kawałku symbolicznie bierzemy w posiadanie ten świat, do którego przecież mamy prawo – czujemy to instynktownie i powtarzają nam to foldery biur podróży. Przemieszczamy się po kuli ziemskiej, jakbyśmy się przechadzali z koszykiem alejkami planetarnego supermarketu.
Świat ten zamieszkują jednak również inni i podróż jest nieuchronnie spotkaniem z drugim człowiekiem – lub też świadomym unikaniem spotkania.
Masowa turystyka otworzyła milionom z nas – mieszkańców państw na tyle zasobnych, byśmy mogli podróżować lub choćby o podróżach rozmyślać – drogę do dalekich krajów. Jednocześnie za jej przyczyną rozrasta się nowy, fascynujący świat – ersatz1, niezwykłe uniwersum tworzone, by miło potwierdzać stereotypy przyjezdnych. Czy to nie Stendhal2 zauważył, że mieszkańcy Szwajcarii cały rok ubierają się normalnie, poza latem, kiedy to wkładają skórzane spodnie, jakie spodziewają się zobaczyć angielscy kuracjusze?
Konsumujemy odmienność sprowadzoną do banału. Oto cudowny świat, świat uproszczony. Zredukowany do listy paru punktów, które możemy przyswoić podczas dwutygodniowego pobytu – plaża, piramida, wielbłąd, feluka3 na Nilu. „Bańka turystyczna” – tak socjolodzy nazywają tę szklaną kulę, zaklętą przestrzeń iluzji, magiczny plac zabaw o niewidzialnych granicach, w którym turyści izolują się od lokalnej rzeczywistości.
Są turyści, którzy z naturalną gracją przebywają w bańce stworzonej na ich potrzeby. Są też tacy, którzy za żadne skarby nie przyznają, że są turystami, pogarda dla turystów jest wszakże tak stara, jak sama turystyka.
Przebić się poza ściany „bańki turystycznej” nie zawsze jest jednak łatwo. Nie zawsze też jest to słuszne. Bańka jest przecież potrzebna nie tylko turystom, którym pozwala uniknąć zaskoczeń, konieczności zrozumienia lokalnych obyczajów, wyjścia poza strefę komfortu. Chroni też lokalną społeczność przed nadmiarem turystów. Miejscowi również bronią się przed traumą: wykształcają własny stereotyp turysty. Oczekują od przyjezdnych określonych zachowań i próbują zatrzymać ich na określonej przestrzeni. I czasem po prostu muszą od nas odpocząć.
Co jednak począć, jeśli – jak Monteskiusz4 – wierzymy, że kontakt z inną kulturą jest niezbędny, by wyostrzyć spojrzenie, i pozwala lepiej zrozumieć świat? Jeśli właśnie spotkanie z drugim człowiekiem jest dla nas największą radością? Jeśli chcemy dać szansę podróży, żeby nas odmieniła, jak mówił Bouvier5, choć – jak zauważał – nie wiemy, czy nas wtedy nie zniszczy?
Możemy szukać dziur w „bańce turystycznej”. Naszej własnej, prywatnej chwili prawdy. Nawet jeśli wiemy, że możemy się rozczarować, gdy przyjdzie nam pożegnać się z egzotyką – odkryć, że Szwajcarzy zwykle noszą dżinsy, Masajowie oszczędzają na dom z pustaków, balijskie kobiety po pracy, zamiast oddawać się tradycyjnym tańcom, oglądają amerykańskie seriale. Możemy w ogóle unikać eleganckich hoteli, rajskich plaż, słynnych świątyń, malowniczych miast.
Jednak jakkolwiek byśmy podróżowali, rowerem przez Transylwanię czy z biurem podróży na tunezyjską plażę, klucz jest jeden – inny człowiek powinien być dla nas podmiotem.
Przypisy i opis źródła
- Ersatz – zamiennik, podróbka, namiastka. 2 Stendhal (1783–1842) – francuski pisarz.
- Feluka – niewielka łódź z żaglami. 4 Monteskiusz (1689–1755) – francuski prawnik, myśliciel i pisarz polityczny. 5 Nicolas Bouvier (1929–1998) – szwajcarski pisarz, fotograf i podróżnik.
Na podstawie: Olga Stanisławska, Sens podróżowania. Przestroga, „Tygodnik Powszechny”, wydanie specjalne, nr 3–4/2020.
Na podstawie tekstu Agnieszki Krzemińskiej rozstrzygnij, czy turystyka zmienia podróżującego człowieka. Uzasadnij odpowiedź.
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Zmiana może być chwilowa lub trwać po powrocie. Sprawdź zakres opisany przez autorkę.
2. Gdzie szukać?
Zaznacz fragmenty o zachowaniu podczas wyjazdu oraz znaczeniu późniejszych wspomnień.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Połącz rozstrzygnięcie z jednym konkretnym skutkiem. Nie zakładaj, że tylko całkowita przemiana osobowości potwierdza wpływ podróży.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
- Zmienia, ponieważ w czasie podróży człowiek wygląda i zachowuje się inaczej niż zazwyczaj.
- Tak. Doświadczenia podróżnicze powracające we wspomnieniach pomagają mu po powrocie zachować życiową równowagę.
- W tekście mowa o tym, że zmiany wyglądu i zachowania podróżującego są czasowe, chwilowe – wyłącznie na czas podróży.
Zasady oceniania
1 pkt – rozstrzygnięcie i poprawne uzasadnienie.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Krok po kroku
Odpowiedz: tak, przy czym zakres zmiany może być różny. Podczas podróży człowiek inaczej się ubiera i zachowuje, czasowo wychodząc z codziennych ról.
Zmiana może także wykraczać poza sam wyjazd: wspomnienia podróży pomagają później odzyskiwać równowagę. Wybierz przykład z tekstu i zaznacz, czy mówisz o przemianie chwilowej, czy o późniejszym wpływie doświadczenia, bez przypisywania każdej podróży trwałej rewolucji osobowości.
Na co uważać
Nie zakładaj, że tylko zmiana na całe życie może potwierdzić wpływ turystyki.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
1 pkt – rozstrzygnięcie i poprawne uzasadnienie. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-MAJ-F2023-Z1
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.2.1 | PP:I.2.3
Wymagania historyczne: I.2.1 przetwarza i hierarchizuje informacje z tekstów, np. publicystycznych […]; I.2.3 […] odczytuje informacje i przekazy jawne i ukryte […].
Autorzy: Agnieszka Krzemińska | Olga Stanisławska
Motywy: podróż
Umiejętności: I.2 Odbiór tekstów kultury
Zadanie 2 · maj 2023
Tekst A
Agnieszka Krzemińska
Po co człowiekowi czasowa zmiana miejsca
Wraz z rozwojem cywilizacji pojawili się turyści. Dobrowolne podróżowanie, napędzane ciekawością, potrzebą podreperowania zdrowia czy rekreacji, istniało już w antyku, ale spopularyzowali je w XVII w. europejscy arystokraci, którzy – aby poszerzyć horyzonty – odbywali Grand Tour1 po Europie. Coraz doskonalsze środki transportu przełożyły się na coraz niższe koszty podróży i przyczyniły się do mody na wyjazdy rekreacyjne wśród zamożnych mieszkańców brudnych miast. Dziś turystyka to zjawisko masowe, którego wpływ na jednostki, społeczeństwa i globalne procesy ekonomiczno-ekologiczne badają naukowcy.
Motywy napędzające masową turystykę są różne. Podczas gdy jedni szukają kontaktu z przyrodą, rekreacji i odpoczynku, inni cenią sobie spotkania z ludźmi i kulturami. Turystyka może być ucieczką od codzienności, sposobem na podkreślenie statusu, poszukiwaniem tożsamości, formą dowartościowania i samospełnienia. Jest też środkiem konsumpcji duchowej i materialnej. Pewne jednak jest, że dla wielu osób podróżowanie, które ma estetyczny, edukacyjny i społeczny wymiar, jest ważne w dążeniu do harmonijnego rozwoju i poczucia szczęścia.
Leszek Kołakowski2 sformułował najkrótszą definicję turystyki: stwierdził, że jest ona typowo ludzką formą bezinteresownej aktywności poznawczej. Najwięcej na podróżach zyskują ci, którzy chcą poznawać nowe dźwięki, języki, zapachy, smaki i widoki, bo to ożywia umysł.
Bo podróże to stan umysłu, tym bardziej że poza domem stajesz się kimś innym – prowadzisz inne życie, używasz obcego języka, poznajesz nowych ludzi i miejsca. Antropolodzy3 porównują podróż do pielgrzymki albo rytuału. Coś w tym jest, bo miejsca kultu (świątynie, grobowce, kościoły) to często odwiedzane atrakcje, w których zachwyt nad sztuką lub pięknem natury może wywoływać silne emocje. Podróżnik odbywa rodzaj rytuału przejścia4 z typowym dla niego zawieszeniem poza czasem, dlatego może robić rzeczy wyjątkowe: szastać pieniędzmi, jeść i pić bez umiaru lub robić co innego niż zazwyczaj, mało (lub ciągle) spać, inaczej wyglądać, nosząc bikini czy narciarski kombinezon.
Podróże pozwalają skupić się na sobie, swoich potrzebach i przyjemnościach – nowej kuchni, muzyce, zabytkach, co skutecznie obniża poziom stresu, jest sposobem na chwilowe zapewnienie sobie celu i docenienie piękna życia. Po powrocie wspomnienia z podróży pomagają utrzymać dystans i równowagę. Niestety, u kolekcjonerów wrażeń podróżniczych łatwo o snobizm i współzawodnictwo, czemu usługi turystyczne wychodzą naprzeciw: uciekają się też do inscenizowania rzeczywistości (np. w zorganizowanych dla turystów wioskach Papuasów czy Masajów). Zwiedzanie takich miejsc również może być ciekawe – przecież to od naszych potrzeb i oczekiwań zależy, jaki wybierzemy sobie program podróży.
Turystyfikacja5 świata umożliwia jego bezpieczne zwiedzanie i daje zarobek ludziom z branży, ale jednocześnie wymaga przelotów samolotowych, gigantycznej infrastruktury i łączy się z zadeptywaniem zabytków, parków krajobrazowych, umasowieniem rodzimych kultur. Jost Krippendorf, szwajcarski socjolog, symbolem turystyki masowej uczynił uroborosa, czyli węża zjadającego własny ogon: turysta masowy przyjeżdża do atrakcyjnego miejsca, niszczy jego kulturowe i naturalne środowisko, a tym samym – jego niepowtarzalność i atrakcyjność.
Przypisy i opis źródła
- Grand Tour – wielka podróż. 2 Leszek Kołakowski (1927–2009) – polski filozof, eseista, publicysta, prozaik.
- Antropolog – badacz zajmujący się nauką o pochodzeniu człowieka i jego rozwoju kulturowym.
- Rytuał przejścia – w różnych kulturach obrzęd towarzyszący określonej zmianie w życiu człowieka, najczęściej związanej z dorastaniem.
- Turystyfikacja – zmiany w przestrzeni publicznej spowodowane obecnością i potrzebami dużej liczby turystów.
Na podstawie: Agnieszka Krzemińska, Podróż jak prozak. Po co człowiekowi czasowa zmiana miejsca, „Ja. My. Oni. Poradnik Psychologiczny «Polityki»”, t. 33, 01/2019.
Tekst B
Olga Stanisławska
Sens podróżowania
Zwiedzanie jest obrzędem zawłaszczania. Kawałek po kawałku symbolicznie bierzemy w posiadanie ten świat, do którego przecież mamy prawo – czujemy to instynktownie i powtarzają nam to foldery biur podróży. Przemieszczamy się po kuli ziemskiej, jakbyśmy się przechadzali z koszykiem alejkami planetarnego supermarketu.
Świat ten zamieszkują jednak również inni i podróż jest nieuchronnie spotkaniem z drugim człowiekiem – lub też świadomym unikaniem spotkania.
Masowa turystyka otworzyła milionom z nas – mieszkańców państw na tyle zasobnych, byśmy mogli podróżować lub choćby o podróżach rozmyślać – drogę do dalekich krajów. Jednocześnie za jej przyczyną rozrasta się nowy, fascynujący świat – ersatz1, niezwykłe uniwersum tworzone, by miło potwierdzać stereotypy przyjezdnych. Czy to nie Stendhal2 zauważył, że mieszkańcy Szwajcarii cały rok ubierają się normalnie, poza latem, kiedy to wkładają skórzane spodnie, jakie spodziewają się zobaczyć angielscy kuracjusze?
Konsumujemy odmienność sprowadzoną do banału. Oto cudowny świat, świat uproszczony. Zredukowany do listy paru punktów, które możemy przyswoić podczas dwutygodniowego pobytu – plaża, piramida, wielbłąd, feluka3 na Nilu. „Bańka turystyczna” – tak socjolodzy nazywają tę szklaną kulę, zaklętą przestrzeń iluzji, magiczny plac zabaw o niewidzialnych granicach, w którym turyści izolują się od lokalnej rzeczywistości.
Są turyści, którzy z naturalną gracją przebywają w bańce stworzonej na ich potrzeby. Są też tacy, którzy za żadne skarby nie przyznają, że są turystami, pogarda dla turystów jest wszakże tak stara, jak sama turystyka.
Przebić się poza ściany „bańki turystycznej” nie zawsze jest jednak łatwo. Nie zawsze też jest to słuszne. Bańka jest przecież potrzebna nie tylko turystom, którym pozwala uniknąć zaskoczeń, konieczności zrozumienia lokalnych obyczajów, wyjścia poza strefę komfortu. Chroni też lokalną społeczność przed nadmiarem turystów. Miejscowi również bronią się przed traumą: wykształcają własny stereotyp turysty. Oczekują od przyjezdnych określonych zachowań i próbują zatrzymać ich na określonej przestrzeni. I czasem po prostu muszą od nas odpocząć.
Co jednak począć, jeśli – jak Monteskiusz4 – wierzymy, że kontakt z inną kulturą jest niezbędny, by wyostrzyć spojrzenie, i pozwala lepiej zrozumieć świat? Jeśli właśnie spotkanie z drugim człowiekiem jest dla nas największą radością? Jeśli chcemy dać szansę podróży, żeby nas odmieniła, jak mówił Bouvier5, choć – jak zauważał – nie wiemy, czy nas wtedy nie zniszczy?
Możemy szukać dziur w „bańce turystycznej”. Naszej własnej, prywatnej chwili prawdy. Nawet jeśli wiemy, że możemy się rozczarować, gdy przyjdzie nam pożegnać się z egzotyką – odkryć, że Szwajcarzy zwykle noszą dżinsy, Masajowie oszczędzają na dom z pustaków, balijskie kobiety po pracy, zamiast oddawać się tradycyjnym tańcom, oglądają amerykańskie seriale. Możemy w ogóle unikać eleganckich hoteli, rajskich plaż, słynnych świątyń, malowniczych miast.
Jednak jakkolwiek byśmy podróżowali, rowerem przez Transylwanię czy z biurem podróży na tunezyjską plażę, klucz jest jeden – inny człowiek powinien być dla nas podmiotem.
Przypisy i opis źródła
- Ersatz – zamiennik, podróbka, namiastka. 2 Stendhal (1783–1842) – francuski pisarz.
- Feluka – niewielka łódź z żaglami. 4 Monteskiusz (1689–1755) – francuski prawnik, myśliciel i pisarz polityczny. 5 Nicolas Bouvier (1929–1998) – szwajcarski pisarz, fotograf i podróżnik.
Na podstawie: Olga Stanisławska, Sens podróżowania. Przestroga, „Tygodnik Powszechny”, wydanie specjalne, nr 3–4/2020.
Na podstawie tekstu Olgi Stanisławskiej wyjaśnij, jaka korzyść i jakie ryzyko wynikają dla turysty z przekroczenia ścian „bańki turystycznej”. Korzyść: … Ryzyko: …
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Oceń to samo przekroczenie granicy „bańki” od strony korzyści i ryzyka.
2. Gdzie szukać?
Sprawdź różnicę między światem przygotowanym dla turysty a życiem mieszkańców poza tą scenografią.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Zapisz dwa skutki, każdy związany z poznawaniem rzeczywistości. Nie zastępuj tekstowego ryzyka dowolnym zagrożeniem podróży.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
Korzyść:
- Turysta zobaczy świat taki, jaki jest, a nie taki, jaki jest kreowany dla podróżnych.
- Turysta pozna miejscowych ludzi takimi, jacy są naprawdę. Ryzyko: Turysta może się rozczarować tym, że świat jest niezgodny / może być niezgodny z jego wyobrażeniami o tym świecie.
Zasady oceniania
1 pkt – poprawne wyjaśnienie, jaka korzyść i jakie ryzyko wynikają dla turysty z przekroczenia ścian „bańki turystycznej”.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Krok po kroku
Korzyścią z przekroczenia „bańki turystycznej” jest kontakt z rzeczywistym życiem miejsca i jego mieszkańców, a nie tylko ze scenografią przygotowaną pod oczekiwania podróżnych.
Ryzykiem jest rozczarowanie: poznany świat może nie odpowiadać wyobrażeniom turysty. Obie części odpowiedzi powinny dotyczyć tego samego kroku — wyjścia poza wygodny, zorganizowany obraz rzeczywistości.
Na co uważać
Nie zastępuj tekstowego ryzyka przypadkowymi zagrożeniami podróży, takimi jak utrata bagażu.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
1 pkt – poprawne wyjaśnienie, jaka korzyść i jakie ryzyko wynikają dla turysty z przekroczenia ścian „bańki turystycznej”. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-MAJ-F2023-Z2
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.2.1 | PP:I.2.3
Wymagania historyczne: I.2.1 przetwarza i hierarchizuje informacje z tekstów, np. publicystycznych […]; I.2.3 […] odczytuje informacje i przekazy jawne i ukryte […].
Autorzy: Agnieszka Krzemińska | Olga Stanisławska
Motywy: podróż
Umiejętności: I.2 Odbiór tekstów kultury
Zadanie 3 · maj 2023
Tekst A
Agnieszka Krzemińska
Po co człowiekowi czasowa zmiana miejsca
Wraz z rozwojem cywilizacji pojawili się turyści. Dobrowolne podróżowanie, napędzane ciekawością, potrzebą podreperowania zdrowia czy rekreacji, istniało już w antyku, ale spopularyzowali je w XVII w. europejscy arystokraci, którzy – aby poszerzyć horyzonty – odbywali Grand Tour1 po Europie. Coraz doskonalsze środki transportu przełożyły się na coraz niższe koszty podróży i przyczyniły się do mody na wyjazdy rekreacyjne wśród zamożnych mieszkańców brudnych miast. Dziś turystyka to zjawisko masowe, którego wpływ na jednostki, społeczeństwa i globalne procesy ekonomiczno-ekologiczne badają naukowcy.
Motywy napędzające masową turystykę są różne. Podczas gdy jedni szukają kontaktu z przyrodą, rekreacji i odpoczynku, inni cenią sobie spotkania z ludźmi i kulturami. Turystyka może być ucieczką od codzienności, sposobem na podkreślenie statusu, poszukiwaniem tożsamości, formą dowartościowania i samospełnienia. Jest też środkiem konsumpcji duchowej i materialnej. Pewne jednak jest, że dla wielu osób podróżowanie, które ma estetyczny, edukacyjny i społeczny wymiar, jest ważne w dążeniu do harmonijnego rozwoju i poczucia szczęścia.
Leszek Kołakowski2 sformułował najkrótszą definicję turystyki: stwierdził, że jest ona typowo ludzką formą bezinteresownej aktywności poznawczej. Najwięcej na podróżach zyskują ci, którzy chcą poznawać nowe dźwięki, języki, zapachy, smaki i widoki, bo to ożywia umysł.
Bo podróże to stan umysłu, tym bardziej że poza domem stajesz się kimś innym – prowadzisz inne życie, używasz obcego języka, poznajesz nowych ludzi i miejsca. Antropolodzy3 porównują podróż do pielgrzymki albo rytuału. Coś w tym jest, bo miejsca kultu (świątynie, grobowce, kościoły) to często odwiedzane atrakcje, w których zachwyt nad sztuką lub pięknem natury może wywoływać silne emocje. Podróżnik odbywa rodzaj rytuału przejścia4 z typowym dla niego zawieszeniem poza czasem, dlatego może robić rzeczy wyjątkowe: szastać pieniędzmi, jeść i pić bez umiaru lub robić co innego niż zazwyczaj, mało (lub ciągle) spać, inaczej wyglądać, nosząc bikini czy narciarski kombinezon.
Podróże pozwalają skupić się na sobie, swoich potrzebach i przyjemnościach – nowej kuchni, muzyce, zabytkach, co skutecznie obniża poziom stresu, jest sposobem na chwilowe zapewnienie sobie celu i docenienie piękna życia. Po powrocie wspomnienia z podróży pomagają utrzymać dystans i równowagę. Niestety, u kolekcjonerów wrażeń podróżniczych łatwo o snobizm i współzawodnictwo, czemu usługi turystyczne wychodzą naprzeciw: uciekają się też do inscenizowania rzeczywistości (np. w zorganizowanych dla turystów wioskach Papuasów czy Masajów). Zwiedzanie takich miejsc również może być ciekawe – przecież to od naszych potrzeb i oczekiwań zależy, jaki wybierzemy sobie program podróży.
Turystyfikacja5 świata umożliwia jego bezpieczne zwiedzanie i daje zarobek ludziom z branży, ale jednocześnie wymaga przelotów samolotowych, gigantycznej infrastruktury i łączy się z zadeptywaniem zabytków, parków krajobrazowych, umasowieniem rodzimych kultur. Jost Krippendorf, szwajcarski socjolog, symbolem turystyki masowej uczynił uroborosa, czyli węża zjadającego własny ogon: turysta masowy przyjeżdża do atrakcyjnego miejsca, niszczy jego kulturowe i naturalne środowisko, a tym samym – jego niepowtarzalność i atrakcyjność.
Przypisy i opis źródła
- Grand Tour – wielka podróż. 2 Leszek Kołakowski (1927–2009) – polski filozof, eseista, publicysta, prozaik.
- Antropolog – badacz zajmujący się nauką o pochodzeniu człowieka i jego rozwoju kulturowym.
- Rytuał przejścia – w różnych kulturach obrzęd towarzyszący określonej zmianie w życiu człowieka, najczęściej związanej z dorastaniem.
- Turystyfikacja – zmiany w przestrzeni publicznej spowodowane obecnością i potrzebami dużej liczby turystów.
Na podstawie: Agnieszka Krzemińska, Podróż jak prozak. Po co człowiekowi czasowa zmiana miejsca, „Ja. My. Oni. Poradnik Psychologiczny «Polityki»”, t. 33, 01/2019.
Tekst B
Olga Stanisławska
Sens podróżowania
Zwiedzanie jest obrzędem zawłaszczania. Kawałek po kawałku symbolicznie bierzemy w posiadanie ten świat, do którego przecież mamy prawo – czujemy to instynktownie i powtarzają nam to foldery biur podróży. Przemieszczamy się po kuli ziemskiej, jakbyśmy się przechadzali z koszykiem alejkami planetarnego supermarketu.
Świat ten zamieszkują jednak również inni i podróż jest nieuchronnie spotkaniem z drugim człowiekiem – lub też świadomym unikaniem spotkania.
Masowa turystyka otworzyła milionom z nas – mieszkańców państw na tyle zasobnych, byśmy mogli podróżować lub choćby o podróżach rozmyślać – drogę do dalekich krajów. Jednocześnie za jej przyczyną rozrasta się nowy, fascynujący świat – ersatz1, niezwykłe uniwersum tworzone, by miło potwierdzać stereotypy przyjezdnych. Czy to nie Stendhal2 zauważył, że mieszkańcy Szwajcarii cały rok ubierają się normalnie, poza latem, kiedy to wkładają skórzane spodnie, jakie spodziewają się zobaczyć angielscy kuracjusze?
Konsumujemy odmienność sprowadzoną do banału. Oto cudowny świat, świat uproszczony. Zredukowany do listy paru punktów, które możemy przyswoić podczas dwutygodniowego pobytu – plaża, piramida, wielbłąd, feluka3 na Nilu. „Bańka turystyczna” – tak socjolodzy nazywają tę szklaną kulę, zaklętą przestrzeń iluzji, magiczny plac zabaw o niewidzialnych granicach, w którym turyści izolują się od lokalnej rzeczywistości.
Są turyści, którzy z naturalną gracją przebywają w bańce stworzonej na ich potrzeby. Są też tacy, którzy za żadne skarby nie przyznają, że są turystami, pogarda dla turystów jest wszakże tak stara, jak sama turystyka.
Przebić się poza ściany „bańki turystycznej” nie zawsze jest jednak łatwo. Nie zawsze też jest to słuszne. Bańka jest przecież potrzebna nie tylko turystom, którym pozwala uniknąć zaskoczeń, konieczności zrozumienia lokalnych obyczajów, wyjścia poza strefę komfortu. Chroni też lokalną społeczność przed nadmiarem turystów. Miejscowi również bronią się przed traumą: wykształcają własny stereotyp turysty. Oczekują od przyjezdnych określonych zachowań i próbują zatrzymać ich na określonej przestrzeni. I czasem po prostu muszą od nas odpocząć.
Co jednak począć, jeśli – jak Monteskiusz4 – wierzymy, że kontakt z inną kulturą jest niezbędny, by wyostrzyć spojrzenie, i pozwala lepiej zrozumieć świat? Jeśli właśnie spotkanie z drugim człowiekiem jest dla nas największą radością? Jeśli chcemy dać szansę podróży, żeby nas odmieniła, jak mówił Bouvier5, choć – jak zauważał – nie wiemy, czy nas wtedy nie zniszczy?
Możemy szukać dziur w „bańce turystycznej”. Naszej własnej, prywatnej chwili prawdy. Nawet jeśli wiemy, że możemy się rozczarować, gdy przyjdzie nam pożegnać się z egzotyką – odkryć, że Szwajcarzy zwykle noszą dżinsy, Masajowie oszczędzają na dom z pustaków, balijskie kobiety po pracy, zamiast oddawać się tradycyjnym tańcom, oglądają amerykańskie seriale. Możemy w ogóle unikać eleganckich hoteli, rajskich plaż, słynnych świątyń, malowniczych miast.
Jednak jakkolwiek byśmy podróżowali, rowerem przez Transylwanię czy z biurem podróży na tunezyjską plażę, klucz jest jeden – inny człowiek powinien być dla nas podmiotem.
Przypisy i opis źródła
- Ersatz – zamiennik, podróbka, namiastka. 2 Stendhal (1783–1842) – francuski pisarz.
- Feluka – niewielka łódź z żaglami. 4 Monteskiusz (1689–1755) – francuski prawnik, myśliciel i pisarz polityczny. 5 Nicolas Bouvier (1929–1998) – szwajcarski pisarz, fotograf i podróżnik.
Na podstawie: Olga Stanisławska, Sens podróżowania. Przestroga, „Tygodnik Powszechny”, wydanie specjalne, nr 3–4/2020.
Czy przekonanie, że zwiedzanie jest zawłaszczaniem, wyrażone w tekście Olgi Stanisławskiej, znajduje potwierdzenie w tekście Agnieszki Krzemińskiej? Uzasadnij odpowiedź, odwołując się do obu tekstów.
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Najpierw objaśnij zawłaszczanie, potem poszukaj odpowiednika tego mechanizmu w drugim artykule.
2. Gdzie szukać?
Porównaj traktowanie mieszkańców, przestrzeni i potrzeb turystów w obu tekstach.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Wybierz wspólne kryterium, rozstrzygnij i uzasadnij dwoma źródłami. Oddziel ocenę turystyki od własnych doświadczeń wyjazdowych.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
- Tak. W tekście Stanisławskiej podkreślono, że zwiedzanie jest zawłaszczaniem, ponieważ duża liczba turystów może naruszać prywatność miejscowej ludności. Z kolei w tekście Krzemińskiej wspomina się, że turystyka pozwala zwiedzającym na zaspokajanie ich zachcianek poprzez zbudowanie odpowiedniej infrastruktury, co może prowadzić do zniszczenia środowiska naturalnego.
- W tekście A. Krzemińskiej nie znajdujemy potwierdzenia przekonania, że zwiedzanie jest zawłaszczaniem. Według autorki tekstu 1. zwiedzanie to forma poznania świata i samego siebie. Podczas podróży ludzie nie przypisują sobie miejsc, w których się znajdują, ale czerpią z nich inspiracje. W tekście O. Stanisławskiej jasno przedstawiono problem zawłaszczania. Autorka stwierdza, że ludzie zwiedzający beztrosko przechadzają się przez świat – jakby był ich własnością.
Zasady oceniania
2 pkt – rozstrzygnięcie i poprawne uzasadnienie w odniesieniu do obu tekstów.
1 pkt – rozstrzygnięcie i poprawne uzasadnienie w odniesieniu do jednego tekstu.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Krok po kroku
Odpowiedź „tak” można uzasadnić dwiema formami podporządkowania miejsca turystom: Stanisławska wskazuje naruszanie prywatności mieszkańców, Krzemińska — rozbudowę infrastruktury zaspokajającej zachcianki przyjezdnych kosztem środowiska.
Dopuszczalne „nie” wymaga wskazania odmiennego akcentu: u Krzemińskiej podróż może służyć poznaniu i inspiracji, a u Stanisławskiej krytyce podlega traktowanie świata jak własności turysty. Wybierz interpretację i odnieś uzasadnienie do obu tekstów.
Na co uważać
Nie uzasadniaj rozstrzygnięcia wyłącznie własną opinią o turystach.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
2 pkt – rozstrzygnięcie i poprawne uzasadnienie w odniesieniu do obu tekstów. 1 pkt – rozstrzygnięcie i poprawne uzasadnienie w odniesieniu do jednego tekstu. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-MAJ-F2023-Z3
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.2.1 | PP:I.2.3
Wymagania historyczne: I.2.1 przetwarza i hierarchizuje informacje z tekstów, np. publicystycznych […]; I.2.3 […] odczytuje informacje i przekazy jawne i ukryte […].
Autorzy: Agnieszka Krzemińska | Olga Stanisławska
Umiejętności: I.2 Odbiór tekstów kultury
Zadanie 4 · maj 2023
Tekst A
Agnieszka Krzemińska
Po co człowiekowi czasowa zmiana miejsca
Wraz z rozwojem cywilizacji pojawili się turyści. Dobrowolne podróżowanie, napędzane ciekawością, potrzebą podreperowania zdrowia czy rekreacji, istniało już w antyku, ale spopularyzowali je w XVII w. europejscy arystokraci, którzy – aby poszerzyć horyzonty – odbywali Grand Tour1 po Europie. Coraz doskonalsze środki transportu przełożyły się na coraz niższe koszty podróży i przyczyniły się do mody na wyjazdy rekreacyjne wśród zamożnych mieszkańców brudnych miast. Dziś turystyka to zjawisko masowe, którego wpływ na jednostki, społeczeństwa i globalne procesy ekonomiczno-ekologiczne badają naukowcy.
Motywy napędzające masową turystykę są różne. Podczas gdy jedni szukają kontaktu z przyrodą, rekreacji i odpoczynku, inni cenią sobie spotkania z ludźmi i kulturami. Turystyka może być ucieczką od codzienności, sposobem na podkreślenie statusu, poszukiwaniem tożsamości, formą dowartościowania i samospełnienia. Jest też środkiem konsumpcji duchowej i materialnej. Pewne jednak jest, że dla wielu osób podróżowanie, które ma estetyczny, edukacyjny i społeczny wymiar, jest ważne w dążeniu do harmonijnego rozwoju i poczucia szczęścia.
Leszek Kołakowski2 sformułował najkrótszą definicję turystyki: stwierdził, że jest ona typowo ludzką formą bezinteresownej aktywności poznawczej. Najwięcej na podróżach zyskują ci, którzy chcą poznawać nowe dźwięki, języki, zapachy, smaki i widoki, bo to ożywia umysł.
Bo podróże to stan umysłu, tym bardziej że poza domem stajesz się kimś innym – prowadzisz inne życie, używasz obcego języka, poznajesz nowych ludzi i miejsca. Antropolodzy3 porównują podróż do pielgrzymki albo rytuału. Coś w tym jest, bo miejsca kultu (świątynie, grobowce, kościoły) to często odwiedzane atrakcje, w których zachwyt nad sztuką lub pięknem natury może wywoływać silne emocje. Podróżnik odbywa rodzaj rytuału przejścia4 z typowym dla niego zawieszeniem poza czasem, dlatego może robić rzeczy wyjątkowe: szastać pieniędzmi, jeść i pić bez umiaru lub robić co innego niż zazwyczaj, mało (lub ciągle) spać, inaczej wyglądać, nosząc bikini czy narciarski kombinezon.
Podróże pozwalają skupić się na sobie, swoich potrzebach i przyjemnościach – nowej kuchni, muzyce, zabytkach, co skutecznie obniża poziom stresu, jest sposobem na chwilowe zapewnienie sobie celu i docenienie piękna życia. Po powrocie wspomnienia z podróży pomagają utrzymać dystans i równowagę. Niestety, u kolekcjonerów wrażeń podróżniczych łatwo o snobizm i współzawodnictwo, czemu usługi turystyczne wychodzą naprzeciw: uciekają się też do inscenizowania rzeczywistości (np. w zorganizowanych dla turystów wioskach Papuasów czy Masajów). Zwiedzanie takich miejsc również może być ciekawe – przecież to od naszych potrzeb i oczekiwań zależy, jaki wybierzemy sobie program podróży.
Turystyfikacja5 świata umożliwia jego bezpieczne zwiedzanie i daje zarobek ludziom z branży, ale jednocześnie wymaga przelotów samolotowych, gigantycznej infrastruktury i łączy się z zadeptywaniem zabytków, parków krajobrazowych, umasowieniem rodzimych kultur. Jost Krippendorf, szwajcarski socjolog, symbolem turystyki masowej uczynił uroborosa, czyli węża zjadającego własny ogon: turysta masowy przyjeżdża do atrakcyjnego miejsca, niszczy jego kulturowe i naturalne środowisko, a tym samym – jego niepowtarzalność i atrakcyjność.
Przypisy i opis źródła
- Grand Tour – wielka podróż. 2 Leszek Kołakowski (1927–2009) – polski filozof, eseista, publicysta, prozaik.
- Antropolog – badacz zajmujący się nauką o pochodzeniu człowieka i jego rozwoju kulturowym.
- Rytuał przejścia – w różnych kulturach obrzęd towarzyszący określonej zmianie w życiu człowieka, najczęściej związanej z dorastaniem.
- Turystyfikacja – zmiany w przestrzeni publicznej spowodowane obecnością i potrzebami dużej liczby turystów.
Na podstawie: Agnieszka Krzemińska, Podróż jak prozak. Po co człowiekowi czasowa zmiana miejsca, „Ja. My. Oni. Poradnik Psychologiczny «Polityki»”, t. 33, 01/2019.
Tekst B
Olga Stanisławska
Sens podróżowania
Zwiedzanie jest obrzędem zawłaszczania. Kawałek po kawałku symbolicznie bierzemy w posiadanie ten świat, do którego przecież mamy prawo – czujemy to instynktownie i powtarzają nam to foldery biur podróży. Przemieszczamy się po kuli ziemskiej, jakbyśmy się przechadzali z koszykiem alejkami planetarnego supermarketu.
Świat ten zamieszkują jednak również inni i podróż jest nieuchronnie spotkaniem z drugim człowiekiem – lub też świadomym unikaniem spotkania.
Masowa turystyka otworzyła milionom z nas – mieszkańców państw na tyle zasobnych, byśmy mogli podróżować lub choćby o podróżach rozmyślać – drogę do dalekich krajów. Jednocześnie za jej przyczyną rozrasta się nowy, fascynujący świat – ersatz1, niezwykłe uniwersum tworzone, by miło potwierdzać stereotypy przyjezdnych. Czy to nie Stendhal2 zauważył, że mieszkańcy Szwajcarii cały rok ubierają się normalnie, poza latem, kiedy to wkładają skórzane spodnie, jakie spodziewają się zobaczyć angielscy kuracjusze?
Konsumujemy odmienność sprowadzoną do banału. Oto cudowny świat, świat uproszczony. Zredukowany do listy paru punktów, które możemy przyswoić podczas dwutygodniowego pobytu – plaża, piramida, wielbłąd, feluka3 na Nilu. „Bańka turystyczna” – tak socjolodzy nazywają tę szklaną kulę, zaklętą przestrzeń iluzji, magiczny plac zabaw o niewidzialnych granicach, w którym turyści izolują się od lokalnej rzeczywistości.
Są turyści, którzy z naturalną gracją przebywają w bańce stworzonej na ich potrzeby. Są też tacy, którzy za żadne skarby nie przyznają, że są turystami, pogarda dla turystów jest wszakże tak stara, jak sama turystyka.
Przebić się poza ściany „bańki turystycznej” nie zawsze jest jednak łatwo. Nie zawsze też jest to słuszne. Bańka jest przecież potrzebna nie tylko turystom, którym pozwala uniknąć zaskoczeń, konieczności zrozumienia lokalnych obyczajów, wyjścia poza strefę komfortu. Chroni też lokalną społeczność przed nadmiarem turystów. Miejscowi również bronią się przed traumą: wykształcają własny stereotyp turysty. Oczekują od przyjezdnych określonych zachowań i próbują zatrzymać ich na określonej przestrzeni. I czasem po prostu muszą od nas odpocząć.
Co jednak począć, jeśli – jak Monteskiusz4 – wierzymy, że kontakt z inną kulturą jest niezbędny, by wyostrzyć spojrzenie, i pozwala lepiej zrozumieć świat? Jeśli właśnie spotkanie z drugim człowiekiem jest dla nas największą radością? Jeśli chcemy dać szansę podróży, żeby nas odmieniła, jak mówił Bouvier5, choć – jak zauważał – nie wiemy, czy nas wtedy nie zniszczy?
Możemy szukać dziur w „bańce turystycznej”. Naszej własnej, prywatnej chwili prawdy. Nawet jeśli wiemy, że możemy się rozczarować, gdy przyjdzie nam pożegnać się z egzotyką – odkryć, że Szwajcarzy zwykle noszą dżinsy, Masajowie oszczędzają na dom z pustaków, balijskie kobiety po pracy, zamiast oddawać się tradycyjnym tańcom, oglądają amerykańskie seriale. Możemy w ogóle unikać eleganckich hoteli, rajskich plaż, słynnych świątyń, malowniczych miast.
Jednak jakkolwiek byśmy podróżowali, rowerem przez Transylwanię czy z biurem podróży na tunezyjską plażę, klucz jest jeden – inny człowiek powinien być dla nas podmiotem.
Przypisy i opis źródła
- Ersatz – zamiennik, podróbka, namiastka. 2 Stendhal (1783–1842) – francuski pisarz.
- Feluka – niewielka łódź z żaglami. 4 Monteskiusz (1689–1755) – francuski prawnik, myśliciel i pisarz polityczny. 5 Nicolas Bouvier (1929–1998) – szwajcarski pisarz, fotograf i podróżnik.
Na podstawie: Olga Stanisławska, Sens podróżowania. Przestroga, „Tygodnik Powszechny”, wydanie specjalne, nr 3–4/2020.
Oceń prawdziwość podanych stwierdzeń odnoszących się do tekstu Agnieszki Krzemińskiej i tekstu Olgi Stanisławskiej. Zaznacz P, jeśli stwierdzenie jest prawdziwe, albo F – jeśli jest fałszywe.
Wcześniej zapisana notatka
Odpowiedź zapisuje się na tym urządzeniu i w tej przeglądarce.
Podpowiedź
Opracowanie redakcyjne
Odsłaniaj wskazówki po kolei, tylko gdy potrzebujesz dalszej pomocy. Po każdej spróbuj wrócić do samodzielnego rozwiązania.
1. Od czego zacząć?
Sprawdź wyliczenia i wartościowanie jako dwie różne cechy wypowiedzi.
2. Gdzie szukać?
Wyszukaj szeregi przykładów oraz słowa oceniające skutki turystyki u obu autorek.
3. Jak zbudować odpowiedź?
Dla każdego twierdzenia potrzebujesz potwierdzenia w dwóch artykułach. Obecność rzeczowych informacji nie wyklucza ocen.
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź przykładowa / klucz CKE
PP
Zasady oceniania
1 pkt – zaznaczenie odpowiedzi PP.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.
Wyjaśnienie rozwiązania
Opracowanie redakcyjne
Dlaczego tak, dlaczego nie?
| Wariant / rozstrzygnięcie | Uzasadnienie |
|---|---|
| 1. P | Obie autorki zestawiają szeregi przykładów i skutków podróżowania. Takie nagromadzenie równorzędnych elementów stanowi wyliczenie. |
| 2. P | Autorki nie tylko informują, lecz także oceniają zjawiska turystyczne, ich korzyści i szkody. Słownictwo wyrażające aprobatę lub krytykę ma charakter wartościujący. |
Na co uważać
Obecność faktów i przykładów nie wyklucza ocen w tym samym artykule.
Warunki pełnej odpowiedzi i punktacja
1 pkt – zaznaczenie odpowiedzi PP. 0 pkt – odpowiedź niepoprawna lub niepełna albo brak odpowiedzi.
Informacje i źródła zadania
ID zadania: POL-2023-MAJ-F2023-Z4
Organizator: CKE
Wymagania PP2024: PP:I.1.4 | PP:I.2.3 | PP:II.2.7
Wymagania historyczne: I.1.4 rozpoznaje w tekście […] wyliczenie […]. I.2.3 rozpoznaje środki językowe […] zastosowane w tekstach […]. II.2.6 rozpoznaje słownictwo o charakterze wartościującym […].
Autorzy: Agnieszka Krzemińska | Olga Stanisławska
Umiejętności: I.1 Czytanie utworów literackich | I.2 Odbiór tekstów kultury | II.2 Zróżnicowanie języka

