Materiał do zadania 13
Przeczytaj poniższy fragment utworu literackiego. Władysław Stanisław Reymont Chłopi
Kobiety się ździebko przyodziały świąteczniej i wnet wychodzili. – A chłopaki to ostaną? Siostrzyne zmówiny, to i la nich uciecha – zauważył wójt, że to parobki żałosne miny mieli i poglądali na mać niespokojnie.
– Trudno dom na Boskiej Opatrzności ostawić. – Przyzwijcie ano Agatę od Kłębów, to przypilnuje. – Agata już na żebry poszła. Zawoła się kogo po drodze. Chodźta, Jędrzych, i ty, Szymek, a kapoty weźta; cóż to, jak te dziadaki iść chceta?… A niech się ino któren spije… to popamięta. Krowy jeszcze nie obrządzone, świni trza kartofli utłuc – baczcie o tym.
– Baczym, matulu, baczym! – szeptali trwożnie, choć chłopy były pod powałę i rozrosłe jako te grusze na miedzach, ale słuchali się matki kiej wyrostki, bo ich żelazną ręką za łby trzymała […].
Przypisy i opis źródła
Władysław Stanisław Reymont, Chłopi, t. 1, Warszawa 1975.
Autor i źródło materiału
Arkusz CKE, strona PDF 16
Materiał z arkusza CKE; zachowano oznaczenia autorów i źródeł. Nie nadano nowej licencji.