Malwina Szpitalak — Tekst 2 — Teksty do części „Język polski w użyciu”
Malwina Szpitalak
Nie taki pesymizm zły
Defensywna odmiana pesymizmu polega na formułowaniu przez człowieka nierealistycznie niskich oczekiwań w trudnych sytuacjach problemowych, co służy zmniejszeniu odczuwanego lęku i zwiększeniu motywacji do zaangażowania się w rozwiązanie problemu.
Tym, co stanowi podstawowy wyznacznik defensywnego pesymizmu, jest nie negatywne postrzeganie wszystkiego, co jednostkę czeka, ale raczej ostrożność przed byciem zbyt pewnym siebie. Dowiedziono empirycznie, że defensywni pesymiści działają najskuteczniej w sytuacji, kiedy nie czują się zbyt pewni siebie (a zatem w sytuacji zagrożenia), ale jednocześnie czują się względnie przygotowani do zadania, które ich czeka.
To, czy osoba optymistycznie czy pesymistycznie ocenia możliwość poradzenia sobie w wymagającej sytuacji, zależy od wielu czynników, przede wszystkim – od momentu formułowania oczekiwań wobec przyszłości. Wyniki badań wskazują, że nawet optymista w przypadku, kiedy zdaje sobie sprawę, że sytuacja przebiega niepomyślnie i zapewne skończy się dla niego niekorzystnie, często zmienia nastawienie z optymistycznego na pesymistyczne. Pozwala to człowiekowi zrealizować bardzo ważny cel, mianowicie – potrzebę bycia przygotowanym. Wydaje się, że to pesymistyczne nastawienie bardziej niż optymistyczne sprzyja przygotowaniu się na niepożądany rozwój sytuacji.
Dzieje się tak, ponieważ doświadczenie porażki jest dla człowieka bardziej kosztowne niż doświadczenie powodzenia. Podobnie – niespełnione pozytywne oczekiwania mają znacznie silniejsze następstwa emocjonalne w porównaniu z niespełnionymi negatywnymi oczekiwaniami. Defensywny pesymista stara się zatem uniknąć przykrych skutków niespodziewanego niepowodzenia.
Z jednej strony – defensywny pesymista w trudnej sytuacji funkcjonuje najefektywniej, jeśli nie przejawia pewności siebie. Z drugiej – wiadomo, że pewność własnych atutów lub umiejętności sprzyja poczuciu kontroli. Skoro defensywny pesymista nie czerpie poczucia kontroli z pewności siebie, stara się je pozyskać poprzez formułowanie negatywnych oczekiwań, co pozwala osłabić lęk odczuwany przez niego.
Jak wiadomo, spodziewana porażka, do której można się wcześniej przygotować, wywołuje mniej negatywnych emocjonalnie następstw dla człowieka niż ta, której doświadcza on nieoczekiwanie. Wszystko to nie tylko pozwala utrzymać względną kontrolę nad poziomem lęku, lecz także zwiększa prawdopodobieństwo poradzenia sobie z problemem, a w sytuacji niepowodzenia – wytwarza bezpieczne poczucie bycia na nie przygotowanym.
Przypisy i opis źródła
Na podstawie: Malwina Szpitalak, Nie taki pesymizm zły, Kraków 2016.
Autor i źródło materiału
Arkusz CKE, strona PDF 5
Materiał z arkusza CKE; zachowano oznaczenia autorów i źródeł. Nie nadano nowej licencji.