Cal Newport — Tekst 2 — Teksty do części „Język polski w użyciu”
Cal Newport
[Postawa pasjonata a postawa rzemieślnika]
Nie lubię postawy pasjonata z dwóch powodów. Po pierwsze, jeśli myślimy tylko o tym, co może dać nam praca, z nadzwyczajną ostrością widzimy wszystkie jej wady, co wprawia nas w stan permanentnego niezadowolenia. Dotyczy to zwłaszcza najniższych stanowisk, które z definicji nie wiążą się z samodzielnością i z realizowaniem ambitnych projektów – na to dopiero przyjdzie czas. Kiedy wkraczamy na rynek pracy z postawą pasjonata, nudne zadania, które otrzymujemy, albo irytująca biurokracja korporacyjna stają się dla nas nie do zniesienia.
Po drugie, i jeszcze ważniejsze, ostatecznej odpowiedzi na pytania, które nurtują pasjonata: „Kim jestem?” i „Co naprawdę kocham?”, nie da się udzielić. Gdy pytamy sami siebie: „Czy taki naprawdę jestem?” i „Czy to właśnie kocham?”, rzadko możemy odpowiedzieć jednoznacznie: „tak” albo „nie”. Postawa pasjonata jest więc nieomal gwarancją wiecznego niezadowolenia i zagubienia.
Co innego – postawa rzemieślnika. Rzemieślnik wie dokładnie, co ma robić, pasjonat natomiast gubi się w dżungli niejasnych pytań, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jak skonstatowałem1 po swojej rozmowie z Jordanem Tice’em2, w postawie rzemieślnika jest coś wyzwalającego. To znaczy: możemy przestać zastanawiać się nad sobą i nad tym, czy nasza praca jest dla nas właściwa; wystarczy zakasać rękawy, żeby nauczyć się ją dobrze wykonywać. Nikt nie da nam na tacy wspaniałej kariery zawodowej, musimy na nią sami zapracować – co nie jest wcale łatwe. Można zazdrościć jasności życiowego celu takim wykonawcom jak Jordan Tice, ale nie powinniśmy jedynie zazdrościć rzemieślnikowi jego postawy: powinniśmy ją naśladować. Nie trzeba pytać, czy praca, którą wykonujemy, jest zgodna z naszą życiową pasją, lecz należy starać się osiągnąć taką biegłość w tej pracy, aby wszyscy to zauważyli. To znaczy: bez względu na to, jak zarabia się na życie, powinniśmy traktować swoją pracę tak, jak traktuje ją prawdziwy fachowiec.
Kiedy zacząłem pisać o postawie rzemieślnika na swoim blogu, jeden z czytelników napisał: Tice jest gotów całymi dniami ćwiczyć na gitarze i nie zależy mu na uznaniu, ponieważ robi to, co jest i co od dawna było jego pasją. Po prostu znalazł już pracę, która jest dla niego stworzona.
Słyszałem tę tezę tyle razy, że nadałem jej nawet specjalną nazwę: „argument z istniejącej pasji”. Wyraża on myśl, że postawa rzemieślnika jest dobra tylko dla tych, którzy już wcześniej pasjonowali się swoją pracą, a więc nie może być rozwiązaniem alternatywnym dla postawy pasjonata.
Nie zgadzam się z tym. Po pierwsze, nie jest prawdą, że tacy wykonawcy jak Jordan Tice wiedzą z całą pewnością, że znaleźli swoje powołanie. Jeśli poznacie bliżej ludzi sceny lub estrady, zwłaszcza tych, którzy dopiero zaczynają karierę, od razu zauważycie, że wcale nie mają oni pewności, czy wybrali właściwy zawód. Jordan też nie wie, czy jego przyjaciele nie wybrali lepiej i czy jego osiągnięcia wytrzymają porównanie z ich sukcesami.
Po drugie – i jest to podstawowa sprawa – nie interesuje mnie, dlaczego wykonawcy przyjmują postawę rzemieślnika. Jak już wspomniałem, działają według innych zasad niż zwykli śmiertelnicy, więc ich doświadczenia trudno uogólniać. O Jordanie opowiedziałem po to, abyście zobaczyli, jak postawa rzemieślnika wygląda w praktyce. Inaczej mówiąc: nie jest ważne, dlaczego Jordan przyjął tę postawę, ale – jak ją realizuje. Odrzucam więc „argument z istniejącej pasji”, bo jest to stawianie wozu przed koniem. To dzięki postawie rzemieślnika praca staje się naszą pasją, a nie – odwrotnie.
Przypisy i opis źródła
- Skonstatować – stwierdzić.
- Jordan Tice – amerykański gitarzysta i wokalista.
Na podstawie: Cal Newport, Moja praca, moja pasja. Zadbaj o udane życie zawodowe, tłum. Władysław Jeżewski, Warszawa 2021.
Autor i źródło materiału
Arkusz CKE, strona PDF 5
Materiał z arkusza CKE; zachowano oznaczenia autorów i źródeł. Nie nadano nowej licencji.