Ryszard Tadeusiewicz — Tekst 1 — Teksty do części „Język polski w użyciu”
Ryszard Tadeusiewicz
Inteligentne budynki
Kilka lat temu pojawiły się inteligentne budynki. Ich koncepcja wynika z obserwacji, że każdy współczesny budynek ma, oprócz murów, także dziesiątki (a w dużych budowlach – nawet tysiące) różnych instalacji związanych z oświetleniem, z ogrzewaniem, z klimatyzacją, z wentylacją, z zabezpieczeniami przeciwwłamaniowymi, z instalacjami przeciwpożarowymi, z monitorowaniem ruchu w ciągach komunikacyjnych i w windach, z kontrolą dostępu, z wykrywaniem intruzów itd.
Wszystkie te urządzenia odgrywają coraz ważniejszą rolę, ponieważ wymagania współczesnych użytkowników budynków znacznie wzrosły (przykładowo: istnienie wind i ruchomych schodów czy klimatyzacji uważa się za oczywiste, choć jeszcze niedawno był to luksus), a jednocześnie rozmiary budynków też rosną, co czyni trudnym zadanie zapewnienia w nich odpowiedniego komfortu. Tysiącom ludzi we wnętrzu współczesnych wysokościowców potrzeba ogromnej ilości powietrza do oddychania, energii, wody, środków transportu, systemów telekomunikacji – a zwłaszcza bezpieczeństwa. Współczesna technika zapewnia to wszystko.
Inżynierowie w pewnym momencie doszli do wniosku, że zamiast tworzyć oddzielne instalacje do poszczególnych celów (przeciwpożarowe, przeciwwłamaniowe, nagłośnienia ewakuacyjnego) oraz sterujące (ogrzewaniem, zasłonami okiennymi, zamykaniem lub otwieraniem drzwi itd.), lepiej to wszystko połączyć i stworzyć rozwiązanie systemowe – właśnie inteligentny budynek. W takim budynku poszczególne podsystemy mogą współdziałać. Automat sprawdzający tożsamość osoby wchodzącej do pokoju (na podstawie karty identyfikacyjnej zastępującej klucz) może równocześnie włączyć światło, wyregulować ogrzewanie lub klimatyzowanie zajmowanego pomieszczenia, zasłonić okna przed rażącym słońcem, a nawet – po zidentyfikowaniu, kto wchodzi – włączyć jego ulubioną muzykę i uruchomić ekspres do parzenia kawy.
Argumenty przemawiające za tworzeniem inteligentnych budynków są związane głównie z wygodą użytkowników (nie mówię tu o mieszkańcach, bo w większości inteligentne budynki to dzisiaj biurowce, galerie handlowe, siedziby firm, duże szpitale, hotele itp.). Jednak – obok wygody użytkowników i prestiżu – za daleko posuniętą automatyzacją i informatyzacją obsługi technicznej infrastruktury budynków przemawiają względy bezpieczeństwa. W inteligentnym budynku łatwiejsze okazuje się wykrycie włamania, pożaru czy zalania oraz skuteczniejsze stają się akcje ratunkowe. Istotne są także względy ekonomiczne. Dzięki automatycznemu gaszeniu wszystkich zbędnych świateł oraz ograniczeniu ogrzewania i wentylacji pomieszczeń, w których ludzie aktualnie nie przebywają, można zaoszczędzić w dużym budynku ogromną sumę pieniędzy.
Zaletą systemów wykorzystywanych w inteligentnych budynkach jest ich modułowa struktura. Inwestor nie musi instalować wszystkich przewidywanych udogodnień od razu, może je dodawać i rozbudowywać stopniowo, ponieważ każdy kawałek systemu jest natychmiast gotowy do użycia w zakresie czynności, które przewidziano przy jego budowie, a w miarę jak dobudowywane są nowe moduły, oferujące nowe zakresy usług albo obejmujące nowe części budynku – piętra, korytarze, nawet pojedyncze pokoje – fragmenty systemu nawiązują łączność między sobą i mogą od razu skutecznie współdziałać.
Inteligentne budynki naprawdę dadzą się lubić, więc życzliwie przyjmijmy ich nadejście!
Na podstawie: Ryszard Tadeusiewicz, Inteligentne budynki, [w:] tegoż, O życiu i nauce, Tarnów 2012.
Autor i źródło materiału
Arkusz CKE, strona PDF 4
Materiał z arkusza CKE; zachowano oznaczenia autorów i źródeł. Nie nadano nowej licencji.