Tekst źródłowy
Tadeusz Kotarbiński — Tekst(y) źródłowy(e) przed pierwszym zadaniem
Tadeusz Kotarbiński
Medytacje o życiu godziwym
Cóż twierdzą fataliści? Twierdzą […], że od niczyich działań nic w przyszłości nie zależy,
ponieważ wszystko jest z góry wyznaczone przez przyczyny wcześniejsze od naszych
postanowień: po cóż więc działać, skoro wszelkie nasze postanowienie będzie bądź zbędne,
bądź daremne: zbędne – jeżeli to, co zechcemy osiągnąć, jest już i tak wyznaczone
przyczynowo; daremne, jeżelibyśmy zapragnęli czegoś z tym niezgodnego. Fatalista przeto
[…] postanawia powstrzymywać się od jakichkolwiek postanowień, co zresztą, nawiasem
mówiąc, dostarcza – z pozoru przynajmniej – dobrego przykładu niekonsekwencji, gdyż
postanowienie powstrzymania się od postanowień samo jest właśnie pewnym
postanowieniem.
Jak widać, fatalizm opiera się na determinizmie, czyli na przeświadczeniu, że każde
zdarzenie ma przyczynę i jest tej przyczyny całkowicie określonym i koniecznym skutkiem.
[...] W jednej z najbardziej rozpowszechnionych postaci pogląd ten utożsamia owo
wyznaczenie przyczynowe z jakowymś wyrokiem bogów, przed wiekami zapadłym. […]
Przystąpmy do natarcia na fatalizm […]. [P]ogląd, że to a to działanie byłoby zbędne,
niepotrzebne, należy odrzucić jako fałszywy, ilekroć bez tego działania nie byłby powstał
skutek zamierzony, ilekroć to działanie było warunkiem niezbędnym zamierzonego skutku,
niezależnie od tego, czy samo ono było skutkiem jakichś przyczyn wcześniejszych, czy też
nastąpiło, jak mniemają niektórzy, tak jakoś samorzutnie, bez żadnego uprzyczynowienia.
A w stosunku do skutków w przyszłości zamierzonych i działań planowanych w charakterze
środków do nich, te same obowiązują stwierdzenia. [...]
To jasne, lecz fatalista nie daje za wygraną i obstaje przy pewnych stale powtarzanych
argumentach: że mianowicie zależy coś ode mnie dopiero wtedy, kiedy mogę dokonać
wyboru spośród różnych możliwości, a przecież, jeżeli wszystko jest z góry jednoznacznie
wyznaczone, to nie może być mowy o różnych możliwościach. Na to odpowiedź: można
dokonać wyboru, czego najlepszym dowodem, że się na każdym kroku to robi. Na przykład
wybiera się środek lokomocji, materiał na ubranie, uczestnictwo w tym a nie innym
posiedzeniu, jeśli oba przypadają w tym samym terminie. Bo cóż to znaczy, że ktoś dokonał
wyboru? Czyż to nie znaczy, że pomyślał, iż albo jedno trzeba zrobić, albo drugie, porównał
obie perspektywy, uznał jedną z nich za lepszą i postanowił postarać się o nią właśnie. Ale
jeśli to znaczy „dokonać wyboru”, w takim razie co do faktyczności dokonywania wyboru nie
może być sporów.
Pozostaje tylko kwestia, czy taki akt nie jest związany zawsze ze złudzeniem. I tak
właśnie twierdziliby zapytani o to fataliści, w tym przekonaniu, że ilekroć ktoś mniema, że
istnieją dlań w danej sytuacji różne możliwości działania, zawsze mniema błędnie: wszak
jedna tylko z tych możliwości jest z góry przyczynowo wyznaczona, inne zatem są
iluzoryczne. Ale zastanówmy się nad tym, co znaczy, że malarz może pomalować ścianę na
niebiesko lub na zielono. Wszak to chyba znaczy, że rozporządza i zieloną farbą, i niebieską,
i potrzebnymi pędzlami etc., i jest dość silny, by wykonać potrzebne ruchy, i wie, jak to
zrobić, i umie się poruszać w tym celu dość sprawnie. A rozporządza tym a tym, to znowu
znaczy tutaj, że to a to znajduje się w jego zasięgu, czyli, że jest on dość silny, by użyć tych
materiałów i narzędzi, i wie, jak to zrobić, i umie nimi manipulować. [...] Przy tym rozumieniu
możliwości jasne jest, że malarz może pomalować ścianę na niebiesko, a również może
pomalować ścianę na zielono [...].
W tym punkcie sporu fatalista wytacza nowy argument. Umysł wszechwiedzący,
powiada, mógłby z góry przewidzieć, co się kiedy stanie. Jakże tedy ma być możliwe nie to
właśnie. Skoro ściana będzie pomalowana na niebiesko, to nie było nigdy i nie jest, i nie
będzie możliwe, by była właśnie wtedy pomalowana na zielono, gdyż nie jest możliwe nic
niezgodnego z tym, co stwierdza sąd prawdziwy... Jednak to nowe – inne zgoła – rozumienie
możliwości nie kwestionuje racjonalności przedsiębrania działań. Bo nieprawda, że czyn jest
daremny, jeżeli można słusznie przewidzieć jego dokonanie. Słusznie przewidujemy z góry,
że dobrze przygotowany uczeń dobrze zda egzamin, choć potrzebne jest jego działanie, jego
odpowiadanie na pytania egzaminowe, aby egzamin udany doszedł do skutku.
Czemuż tedy przyczynowe wyznaczenie naszych postanowień i ruchów dowolnych
uchodzi w oczach fatalisty za dowód niemożności wyboru? Niech nam wolno będzie
wypowiedzieć domysł. Dzieje się tak dlatego, że fatalista traktuje bezzasadnie
uprzyczynowienie jako wymuszenie. […] Jawne to jednak złudzenie. Jeśli na przykład Jan
spożywa chleb, gdyż ma apetyt i wie, że chleb jest pożywny i smaczny, a przypływ apetytu
jest z kolei wyznaczony przez określoną fazę przemiany materii w jego organizmie, gdzież tu
miejsce na jakieś nakazy i presję sił przemożnie przeciwdziałających wysiłkom Jana? […]
[Ś]miało można stwierdzić, analizując działania ludzi myślących i dzielnych, że jeśli kto
z takich podmiotów działających uznał jakiś projekt działania za rozumny, to się niebawem
w licznych przypadkach okaże, że takie właśnie działanie doszło do skutku i że ono właśnie
było ogniwem zdarzeń tworzących ciąg przyczynowy. Albowiem do spraw przyczynowości
należy, że w sferze zachowania się istot rozumnych rozeznanie danego pomyślanego
zdarzenia jako właściwego środka do celu staje się współprzyczyną jego realizacji, że
przyczynowość działa poprzez akty dokonywania rozumnego wyboru.
Zbierając wszystko, co wyżej, sądzimy tedy, że można wyznawać determinizm, nie
będąc bynajmniej fatalistą. I to jest właśnie nasze stanowisko.
Tadeusz Kotarbiński, Medytacje o życiu godziwym, Warszawa 1976.
Zobacz cytowanie w arkuszu
Polecenie
Rozstrzygnij, czy – w świetle rozważań Tadeusza Kotarbińskiego – to, że Zeus już
wcześniej przewidział wybór Parysa, sprawia, że jego wybór nie był wolny. Uzasadnij
swoją odpowiedź, przywołując odpowiedni fragment Medytacji o życiu godziwym.
Rozstrzygnięcie:
Uzasadnienie:
Informacje o zadaniu
Filozofowie / autorzy: Tadeusz Kotarbiński
Pokaż odpowiedź
Odpowiedź CKE
Rozstrzygnięcie: Według Tadeusza Kotarbińskiego to, że Zeus wcześniej przewidział wybór
Parysa, nie odbiera wolności woli Parysa.
Przykładowe uzasadnienie: Jak pisze Tadeusz Kotarbiński: „Bo cóż to znaczy, że ktoś
dokonał wyboru? Czyż to nie znaczy, że pomyślał, iż albo jedno trzeba zrobić, albo drugie,
porównał obie perspektywy, uznał jedną z nich za lepszą i postanowił postarać się o nią
właśnie”. Wszechwiedza (przed-wiedza) boska nie uniemożliwia tak rozumianego wyboru.
Nawet jeśli Zeus z góry wie, co zrobi Parys, to Parys wciąż może przedstawić sobie różne
opcje działania, porównać je, wybrać najlepszą z nich i ją zrealizować.
Zasady oceniania
1 pkt – poprawne rozstrzygnięcie wraz z poprawnym uzasadnieniem.
0 pkt – odpowiedź niepoprawna albo brak odpowiedzi.